Re: Przełomowe odkrycie: jest kontakt z ludźmi w
Pewnie mamy zbyt mało danych, żeby stwierdzić, czego badanie
dowodzi.
Zakładam, że badający przyjęli sensowną metodologię i są w stanie
zapewnić powtarzalność wyników. Nie wiem jednak na jakiej podstawie
twierdzą, że odpowiedzi są świadome. Bodziec A może powodować zawsze
reakcję B, dając wrażenie świadomej aktywności. W rzeczywistości
może się jednak okazać, że to tylko reakcja elektrochemiczna
wyzwalana zawsze w identyczny sposób na skutek określonego rodzaju
bodźców, nie mająca jednak jakichkolwiek znamion świadomości.
Dobrym przykładem jest modelowanie "świadomych" i "inteligentnych"
zachować w komputerowych systemach AI. Z dobrze oprogramowanym i
posiadającym duży zasób wiedzy bootem można całkiem inteligentnie
porozmawiać, nie domyślając się nawet, że nasz interlokutor ma
świadomość nie większą niż krzesło na którym siedzimy.
Przydatność metody jest ogromna - od diagnostyki, pozwalającej
stwierdzić stopień świadomości pacjenta, po narzędzie komunikacji z
taką osobą. Oczywiście zakładając, że faktycznie komunikujemy się z
jakąś "świadomością".
Zupełnie inną natomiast kwestią jest to, jaka jest jakość owej
świadomości. To, że ktoś odpowiada na pytania, nie oznacza przecież,
że jest poczytalny a odpowiedzi mają jakikolwiek sens. Osoby
cierpiące na zaburzenia umysłowe mają przecież świadomość, co nie
oznacza, że jednocześnie mają kontakt z rzeczywistością...