Re: Tuwima, Staffa, Slonimskiego...
ci dwaj pierwsi akurat wiele złego nie zrobili, pisali urocze wierszyki, np Tuwim :
I zakwitniesz, zakwitniesz na strunach,
Twórco ery, radziecki narodzie!
Wieki dadzą ci rangę bajeczną:
Epos - jakąś wszechludzką Bylinę,
Z rewolucją, krasawicą wieczną,
Z wiecznie żywym herosem Stalinem.
Artykuł Tuwima w "Trybunie Ludu" 5.03 1953r. Potęga, której nikt nie złamie... :
"Wielka jest nasza ziemia - a nie ma na niej, jak długa i szeroka, takiego
kilometra kwadratowego przestrzeni, na którym ludzie nie opłakiwaliby śmierci
ukochanego nauczyciela, swego brata, obrońcy, nauczyciela, prawodawcy sumień -
Józefa Stalina".
A Słonimskiego akurat słusznie przypominasz. On potrafił zdobyć się na szczerość :
"Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów
do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest
sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o
nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić. "
Bardzo to pasuje do tego profesorka i jego obrońców.