Nie ma czym się przejmować
Trzeba po prostu przyjąć do wiadomości że oni mają inny system wartości, inne
wartości moralne. To jest po prostu inny naród, który inaczej pojmuje świat niż
my, stąd wiele nieporozumień i wzajemnych oskarżeń.
> Przewrotność i nadreprezentacja w niektórych zawodach.
Nauka religii u Żydów zupełnie inaczej wygląda niż u nas. Tam dzieci prowadzą
dyskusję, nawzajem się przekonywują do stawianych tez. Często ta dyskusja jest
prowadzona na bardzo wysokim poziomie filozoficznym. Najlepszego w tym fachu
rabin powołuje na swoje następcę i wysyła do szkoły rabinackiej. Dlatego też
dzieci żydowskie są oswojone do publicznego zabierania głosu, umieją bronić
swoich racji, ich wypowiedzi są sensowne, sprawiają wrażenie na słuchaczach,
argumenty są tak dobrane aby słuchacz z ochotą uznał je za swoje i podjął np.
niekorzystną decyzję dla siebie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Albo
zdając dopiero po podpisaniu umowy.
Dlatego też Żydzi bardzo często zostają prawnikami, dziennikarzami,
finansistami, handlowcami czy też pracują w przemyśle reklamowym.
Mają inny system moralny.
Aby przetrwać bez własnego państwa i się nie z asymilować z tubylczą
ludnością uczono ich wyższości swojej narodowości wobec innych, przysłowiowy
"naród wybrany",pogardy dla goi, a jednocześnie pomagania i lojalności wobec
drugiego członka narodowości żydowskiej, nawet jeśli on się dopuści jakiś
niecnych uczynków
Stąd też wynika niezrozumiała dla nas obrona i przeczenie oczywistym faktom
np. w sprawie dr. Garlickiego, któremu poświęcono chyba z kilkanaście artykułów,
i nie przypominam sobie aby wspomniano w nich że brał on łapówki, że zostawił
wacik w sercu pacjenta, uśmiercając go. A jeśli o tym wspomniano to
przedstawiano to w taki sposób, aby umniejszyć jego winę.
Albo obrona jakiegoś tam studenta który dopuścił się gwałtu i został skazany
w Anglii. Nawet materiał genetyczny gazeta potrafiła kwestionować. Ale akcja
medialna odbyła się i nawet w telewizji pokazywali.
A tak po za tym to tacy sami ludzie jak inni. Po prostu to jest inna
narodowość, kultura, inny system wartości. Należy sobie to uświadomić przy
kontaktach z nimi i tyle. Arab też ma inny system wartości i lepiej nie zadawać
się z ich kobietami, bo można wylądować z nożem w plecach. Po murzynie też
można się spodziewać że będzie inaczej traktować przyszłość, i nie będzie
zapobiegliwy pod tym względem, przyzwyczajony do tego że u niego w dżungli cały
czas coś rośnie do zjedzenia i nie musi się martwić o dzień jutrzejszy, tak jak
my z naszymi zimami.
Po Mongole że będzie głośno bekać.
A z naszego kręgu kulturowego po Francuzie, że będzie zarozumiały, że będzie
uważał wyższość swojej kultury, którą Francja narzuciła w dobie oświecenia Europie.
Po Niemcu - nie należy oczekiwać od niego jakiegoś poczucia wdzięczności jak
coś dodatkowo zrobimy. Będzie to raczej odebrane jako nasza słabość. Tak samo
jeśli coś zawinimy, nie oczekujmy że Niemiec machnie ręką, tak jak by to zrobił
niejednokrotnie Polak. Gdyby odpuścił by pokazał że jest słaby i vice versa.
Dlatego będzie się ściśle trzymał prawa, warunków umów i zawartych w nich kar.