Do tego cieszył sie poważaniem na świecie, którego
> niestety nie ma Kaczyński.
tia... szczególnie widać to było wtedy gdy czekał na kremlowskich
korytarzach przez kilka godzin a i tak nie doczekał na spotkanie z
carem bo ten nie znalazł dla niego czasu...
Albo gdy kiwał się na charkowskim cmentarzu nad grobami naszych
zołnierzy
Albo gdy poprosił swojego przydupasa o całowanie ziemi...
No... Golen to był gość; idealny twój reprezentant.
A teraz wracaj na bazar....
--
Swan
** Just say no to drug reps **
nofreelunch.org/