Ja sam nie czytalem jej Gulagu, zbyt dla mnie to stresujace.
Borderlands- p. Radek biegal wowczas za absztyfikanta(o czym p. Anna
lojalnie wspomina). Czy doplenil wowczas wiedze Autorki czy nie,
trudno powiedziec. Ksiazka byla rewelacja a ja sam np o Kuropatach
nic nie wiedzialem wtedy i Applebaum pierwsza mi o tej mordowni
opowiedziala w swym tekscie.
Trzeba pamietac, ze to rasowa dziennikarka i ze bedac w Londynie
pisywala do malego ale opiniotworczego pisma The Spectator. Miala
nawet nadzieje objac tam komende a rozczarowanie zawodowe zapewne
sprawilo, ze zwiazala swoj los z Polska. Tak wiec nie jest to kobieta
co wypadla sroce spod ogona i nie popelnil Sikorski jakiegos
mezaliansu ale sie zalapal na co najmniej rowna sobie partnerke.
Skad problem, ktory sobie wlasnie debatujemy: jak ma sie zachowac
niezalezna intelektualnie Autorka. Psy na nia wyzej szczekaja,
swinskie ryje w Polsce zawistnie chrumkaja a ona wie, ze wystarczy
tylko podniesc telefon a juz ktos wazny podniesie sluchawke w samym
Waszyngtonie. Moja recepta na bycie Dama No 1 w Polsce jest taka: nie
podlizywac sie publice ani brac udzial w paradach pieknosci. Odstapic
za meza, zamknac sie jako obserwator biezacych politycznych wydarzen.
Zle nie dac sie stlamsic i zahukac, zaczac znowu pisac ksiazki.
--
---------------------------------------------------------
"Dogs look up to you. Cats look down at you. Give me a pig. He just
looks you in the eye and sees his equal." (Winston Churchill)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.