Komentarze do artykułu
67. Marsz Pamięci w Krakowie. "Dewastacja pomnika to wstyd dla sprawiedliwych Polaków"
Ok. 500 osób przeszło w niedzielę ulicami Krakowa w 67. Marszu Pamięci, organizowanym, by uczcić ofiary likwidacji krakowskiego getta. Wielokrotnie nawiązywano do zdewastowania pomnika pomordowanych w obozie w Krakowie-Płaszowie. Padły słowa: "wstyd" i "hańba".
Re: Niech się wstydzą sprawcy tych bazgrołów jeże
Słuchajcie, kto oglądał dziś wiadomości?
Słyszałam, że są ponoć upolitycznione, ale myślałm, że to bujda.
Dzisiaj obejrzałam sobie cięgiem TVNowskie(których nie lubię, bo
jest w nich dużo pierdołów) i TVP.
W tvnie informacja o rocznicy likwidacji getta i wandalskich
napisach podana jako pierwsza.
W tvp po 10 minutach od startu felieton o caritasowskich oknach
życia i o tym, że uratowano tysiąc dzieci. Wypowiedz jakiegoś
ksiedza, mapka Polski z zaznaczonymi miastami, wypowiedź siostry
zakonnej... A potem o pomniku, pardon: o rocznicy - trzyzdaniowy
dosłownie komunikat, że tu i tu odbyły się uroczystości z okazji
takiej, i w ostatnim zdaniu: do czasu uroczystości zostały usunięte
napisy.
A potem... kolejny felieton - o tym, że Berlińska Rada Żydów domaga
się od Muzeum Wypędzonych umieszczenia informacji o wypędzeniach w
kontekście mordów hitlerowskich popełnianych na Żydach, powód, wedle
ktorego mieliby mieć takie żądania - absurdalnie słaby, w ogóle nic
się kupy nie trzyma.
Ja nie jestem żadną semitofilką, w ogóle nie wypowiadam się na
tematy polityczne, jeśli nie muszę, ale to powyżej nie ma wlaściwie
nic wspólnego z Żydami czy żydowskością.
Każda telewizja ma prawo emitować informacje w ustalonej przez
siebie hierarchii, ale zestawianie ich w taki sposob to jest
prymitywna manipulacja, tzn. informowanie o rocznicy w formie
komunikatu (gdy wszystkie inne wiadomości są reportażami), i
zderzanie wydarzeń z Krakowa z jakimś listem jakiegoś stowarzyszenia
z Berlina (gdzie Rzym, a gdzie Krym!), to parodia dziennikarstwa.
Chwyt jest tak toporny, że aż nie przystoi dziennikarzom głównych,
bądź co bądź, wiadomości - jakikolwiek by one miały azymut
polityczny.