Jeśli jestem w stanie zrozumieć większość posłów i senatorów PiS w tej
sprawie, którzy gdyby mogli wprowadziliby nakazy i zakazy ubierania się w
określony sposób w miejscach publicznych, rodem z koncepcji frankistowskiej
Hiszpanii, to jestem, choć coraz mniej z każdym dniem, zaskoczony tym, co
wyprawiają posłowie PO. Nie oszukujmy się partia owa zdobywa głosy dzięki
udawaniu partii o charakterze liberalnym, tudzież neoliberalnym, ale chyba
nigdy za żadnych rządów w Polsce nie ogłoszono tylu zakazów i nakazów. Jest to
jakaś kompletna paranoja. Kolejne zakazy i nakazy właściwie ogłaszane są w
każdym miesiącu, acz z niektórych - kompletnie nierealnych i wręcz
absurdalnych {zakaz hazardu w Internecie - czytaj cenzura tegoż miejsca}
skrzętnie się w odpowiednim czasie, na szczęście, wycofuje. Co nie zmienia
faktu kompletnej paranoi w tym temacie.
Zakaz palenia można rozwiązać w sposób, zaś pokojowy. Każda inna koncepcja
jest po prostu obłudna. W tej forsowanej obecnie uznaje się, bowiem że
papierosy szkodzą zdrowiu, a głupi Polacy, czy też jakaś część, która nie dba
o swe zdrowie, gdyż jest skretyniała, sięga po nie. Chroniąc ich i resztę
społeczeństwa przed skutkami takowej głupoty i idącymi za tym kosztami, a
niechcąc być obłudnikiem należałoby zakazać całkowicie sprzedaży, dystrybucji
i produkcji na terenie Polski wszelkich produktów tytoniowych, jak i samego
tytoniu - w ten sposób chronimy ową ogłupiałą masę i resztę niewinnych. Jednak
nawet poseł Piecha tego nie ogłosi, gdyż godzi to w sposób wręcz niebywały w
budżet Polski i nikt o zdrowych zmysłach nie jest w stanie tego przeforsować,
a zatem obłudnie stwierdza się, że kupować można, ale nie można palić w
niedługim czasie zapewne nigdzie - absurdalny wręcz koncept, który podważa
jakże, niby wzniosłą deklarację o walce o zdrowie Polaków. Jeśli mówi się A
trzeba mieć odwagę powiedzieć B.
A sposób na ochronę niepalących jest prosty. Oczywiście należy zakazać palenia
papierosów w szkołach, czy szpitalach i nie należy tworzyć tam żadnych
palarni. Jeśli palisz szukaj sobie miejsca, gdzie czynić to możesz. Jednak, co
do restauracji, czy pubów to tą kwestię w liberalnym państwie należy zostawić
w gestii właścicieli. Gdyż to oni decydują kogo chcą widzieć, jako
odwiedzających ich lokal. Właściciel pubu, czy restauracji może wyprosić osobę
niestosownie ubraną, może nie wpuścić na teren lokalu rodziców z dzieckiem,
czy też może odmówić wpuszczenia osób nieodpowiednio ubranych. Nie jest nawet
zobligowany do informowania nas o selekcji na witrynach lokali. Ustawodawca w
kwestii papierosów winien zostawić sprawę w rękach tych, którzy wydali
pieniądze na swoją własność {do klubu dla lesbijek mogę nie wpuścić żadnego
faceta i słusznie - to moje prawo, jako właściciela - moje pieniądze, moja
wola - jak się nie podoba to załóż sobie własny nielesbijski klub, za własne
pieniądze i wpuszczaj tam sobie kogo chcesz} może pozostawić tę sprawę w
rękach właścicieli w sposób prosty i oczywisty. Nakazać wywieszanie czytelnych
informacji, że w danej restauracji, czy pubie jest dozwolone palenie. Sytuacja
wyglądałaby wtedy tak, jak ma to miejsce z sex-shopami, klubami go-go, czy
galeriami pokazującymi erotykę. Witryna mówi tu są akty, gołe baby, czy też tu
są artykuły erotyczne, drażni cię nie to, nie wchodź. Masz prawo wyboru -
najważniejsza rzecz w obywatelskim społeczeństwie. Nie chcesz oglądać erotyki
idź do sklepu, gdzie nie ma artykułów erotycznych. Jasny przekaz. W sprawie
palenia. Prosty przekaz, napis określonych rozmiarów - TU SIĘ PALI PRODUKTY
TYTONIOWE. Innymi słowy w tym klubie, pubie, restauracji pali się - drażni Cię
to - nie wchodź. Masz wybór. Idź do miejsca, gdzie się nie pali. Załóż sobie
miejsce, gdzie się nie pali. I nie pal tam i zakaż tam palenia. To Twoje
prawo. Wolność w swoim domku - w swojej własności. Jeśli kelner nie chce
pracować w miejscu, gdzie się pali, niech pracuje w miejscu, gdzie się nie
pali. Przecież skoro jest tyle osób nie palących, które będą odwiedzały
restauracje i puby, gdzie się nie pali to takich miejsc wyrośnie, po takim
nakazie ogłoszenia ich przeznaczenia, jak grzybów po deszczu. I każdy będzie
mógł czynić, co jemu miłe. Palący będą się truć w zamkniętych lokalach dla
palących, a nie palący będą chłonąć zdrowie w lokalach jeno dla niepalących.
JAKIEŻ TO PROSTE!!!