• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

"Google znalazł doskonałe wyjście z sytuacji" -... Dodaj do ulubionych

  • 23.03.10, 15:35
    Nie bardzo rozumiem, co google na tym wygrało. Przecież rząd chiński dalej
    może filtrować u siebie strony googla, obojętnie czy "nadaje" on z Chin, czy z
    Hong-Kongu. Poza tym Chiny mogą zacząć filtrować już same zapytania
    internautów, ich poszukiwania internetowe.
    W sumie dla Chin pewnie nic się nie zmieni - jedną lub drugą metodą chińskie
    władze będą filtrwać tą część stron, którą filtrowały dotąd. Zmieni się co
    najwyżej dla googla, który jeszcze bardziej straci na chińskim rynku - spadek
    notowań jego akcji potwierdza to przypuszczenie.
    Edytor zaawansowany
    • 23.03.10, 15:55
      Eva, moim zdaniem zmieni się tylko to, że googla nie można teraz obciążać
      zarzutem cenzury.
      Takie umycie rąk w stylu Piłata i wyjście z rynku w taki sposób, aby pozostać.
      • 23.03.10, 16:02
        Dokładnie tak, no i jest jeszcze jeden ważny aspekt: teraz Chiny nie mogą już
        pociągnąć googla do odpowiedzialności prawnej za łamanie podpisanych umów, bo te
        umowy dotyczyły działalności googla w Chinach, a nie w Hong-Kongu. Ae o tym
        aspekcie sprawy nikt forumowych orłów informował nie będzie.
        • 23.03.10, 16:10
          Ciekawe, która umowa dawała prawo chińskiemu rządowi do włamań na konta użytkowników Google'a - tak w Chinach jak poza nimi?... ;->

          Jakoś nie słychać, by Chiny zamierzały skarżyć Google'a przed instytucjami międzynarodowymi o jakiekolwiek "złamanie umowy"; wiele zaś wskazuje na to, że przenosiny do Hong-Kongu zostały wzajemnie uzgodnione i pozwalają obu stronom wyjść z twarzą z całej awantury.
          • 23.03.10, 16:29
            Evuniu: Mony is not everything.

            Założyciele i twórcy Goggle'a to rozumieją.

            Mimo, że stracą morze kasy wskutek odmowy bycia ChRL-owską ku.wą.
            • 23.03.10, 16:57
              Naturalnie, że chodzi o wielką politykę, tyle, że z niej koniec końców wynikają
              przy okazji wielkie pieniądze.
              Jak widać google wchodząc na rynek chiński początkowo tylko pozornie uznał
              chińskie prawo. Gdy już się na rynku osadził, okazało się, że wszedł po to, by
              próbować narzucić państwu chińskiemu SWOJE prawo. Swoje, czyli amerykańskie. To
              styk wielkiej polityki i wielkiego biznesu.
              Kto ma media (i banki) ten ma władzę, niezależnie od tego, kto rządzi.

              Ale zawsze wcześniej czy później trafia kosa na kamień.
              • 23.03.10, 17:53
                Narzucic swoje prawo ? A jakie jest ich prawo ? Ze pozwalaja ludziom
                przegladac kazdy zakatek internetu ?

                Twoja paranoia w stosunku do wszystkiego co pochodzi z USA jest na tyle
                zaawansowana ze gotowa jestes zgodzic sie z jak najbardziej chamsko
                prymitywnym rezimem.
              • 23.03.10, 21:17
                chinskie firmy lamia prawo masowo kopiujac patenty i wzory, ekportujac swoje
                podrobki na caly swiat.
                Czyzby Chinczycy nie lamali miedzynarodowego prawa patentowego i to z
                blogoslawienstwem swojego rzadu, ktory sie temu spokojnie przyglada.
                Pamietasz losy Transrapidu?
                Czyzby panstwo chinskie nie narzucalo swiatu SWOJEGO prawa?
                I zeby nie bylo watpliwosci: kazdy producent chinski produkujacy na zlecenie
                firmy skadkolwiek podpisuje odpowiednie zobowiazania.
          • 23.03.10, 18:19
            A masz 100% dane ze chinski rzad sie wlamywal? Mozesz to udowodnic? Nawet google nie oskarza wprost chinskich urzednikow. Mowia o serwerach, z ktorych korzysta niektore rzadowe organizacje chinskie. Ale tego zamalo zeby oskarzac rzad Chin.

            Duzo slyszales zeby Chiny z kim sie sadzili? No wlasnie. Raciej Gugl uciekl z Chin do Chin (bo HH to Chiny i, choc z duzymi wyjatkami, dziala tam juz chinskie prawo) zeby nie traczic twarzy, a sprobowac zostac na rynku. Wciaz czesciowo cenzuruje zapytania. Poki tylko pisane nie w dialektach chinskiego i innych jezykach Chin zapytania sa nieocenzurowane. A ilie chinczykow korzysta z angelskiego, rosyjskiego czy francuzkiego? Bardzo malo. Zreszta ze starczy wladzam chinskim zablokowac gugla (google blokujesie bardzo prosto, bez roznych problemow, po prostu sie blokuje strony guglowskie pod kazda domena i juz) dla go wyeliminowania z rynku. I koniec. Nie bedzie gugla w Chinach. Ale czy Gugl tego chce? Watpie.
            • 23.03.10, 18:32
              Włamywanie sie kacapów i kitajców do amerykanskich systemów (np. do
              sieci energetycznej Wchodniego Wybrzeża) jest doskonale
              udokumentowane.


              I dlatego w U$A stworzono wreszcie Cyber Command.


              żeby pokazać wschodniej swołoczy że każdy kij ma dwa końce.
              • 23.03.10, 19:46
                A co jest udokumentowane?

                Idac twoja logika, rzad SZA codzienne probuje wlamac sie do systemow w Rosji. Co tez jest udokumentowane.
            • 23.03.10, 18:42
              Ależ skąd! Mam 100% dane że to zrobiły krasnoludki w takich smerfnych czapeczkach (a Google z czystej głupoty ni z tego ni z owego postanowił zrobić sobie biznesowe wielkie kuku)

              > Nawet Google
              > nie oskarża wprost chińskich urzedników

              Bo po prostu czasem - tak w biznesie, jak w dyplomacji - nie warto oskarżać wprost (a przynajmniej - oskarżać samemu); nawet mając 150% dowody ;->



              • 23.03.10, 18:49
                A masz 100% dane ze rzad chinski sie wlamywal? a wiec o co ta afera. Wiadomo ze
                google pracuje z cia. cia jest znana z false flag terrorism wiec moze google
                sie sam hakowal w celach geopolitycznych! Nikt tego nie udowoni, ani pierwszej
                wersji ani drugiej co jest bardziej prawdopodobne.
                • 23.03.10, 19:10
                  Nawiedzonej panience z antyamerykańsko-antyglobalistycznym kisielem w główce z pewnością wiadomo co innego niż mnie ;->


                  > google pracuje z cia


                  No, mam nadzieję! ;-P

                  Nie mam żadnych złudzeń co do USA i CIA, ale co do Chin i ich władz - jeszcze mniej ;->

                  • 23.03.10, 19:45
                    Czy idac twoja logika jestes nawedzionym panczykiem z...
                • 23.03.10, 20:57
                  zlotamajka napisała:

                  > A masz 100% dane ze rzad chinski sie wlamywal? a wiec o co ta afera. Wiadomo z
                  > e
                  > google pracuje z cia.


                  A masz 100% dane ze google pracuje dla CIA?


                  • 23.03.10, 21:12
                    A o jakie konkretnie dane ci chodzi?
                    • 23.03.10, 21:17
                      zlotamajka napisała:

                      > A o jakie konkretnie dane ci chodzi?


                      "stuprocentowe". Mnie nie pytaj, to Ty masz je miec.
        • 23.03.10, 17:12
          wytłumaczyli drug podrudze paiskaiwanje incjernetowyje.


          --
          "S.Sokołow,wiceszef Nowej:'nam co 3 lata zabijają dziennikarza. Anastasja to już
          6. ofiara. To nie redakcja,a dom pogrzebowy'.
          Zmieńdane i usuń profil - nasza-klasa w rękach kremlowskiego oligarchy
    • 23.03.10, 16:32
      Chińczycy dziwią się co ma oznaczać to nagłe upolitycznienie się komercyjnych
      usług Google'a, który wchodząc na chiński rynek wyraził pisemną zgodę na
      filtrowanie wyników wyszukiwania a teraz po insynuowanych atakach hakerów
      próbuje te funkje wyłączyć. Wszystkie firmy zagraniczne działające na terenie
      Chin powinny przestrzegać prawa tego kraju. Regulacja treści internetu
      pozostaje wewnętrzną sprawą Chin. Google zamiast skoncentrować się na
      działalności komercyjnej próbuje na siłę eksportować do Chin inną kulturę,
      wartości i idee.
      • 23.03.10, 16:45
        city-zen napisał:

        > Chińczycy dziwią się co ma oznaczać to nagłe upolitycznienie się komercyjnych
        > usług Google'a, który wchodząc na chiński rynek wyraził pisemną zgodę na
        > filtrowanie wyników wyszukiwania a teraz po insynuowanych atakach hakerów
        > próbuje te funkje wyłączyć. Wszystkie firmy zagraniczne działające na terenie
        > Chin powinny przestrzegać prawa tego kraju. Regulacja treści internetu
        > pozostaje wewnętrzną sprawą Chin. Google zamiast skoncentrować się na
        > działalności komercyjnej próbuje na siłę eksportować do Chin inną kulturę,
        > wartości i idee.


        Google maja takie samo prawo do swoich "idei" jak Chiny do swojego "prawa".
        • 23.03.10, 17:08
          Przecież Chińczycy nie zabraniają Google rozpowszechniać swoich wartości
          gdziekolwiek indziej. Wyobraź sobie, że do Twojego domu, pod pretekstem
          omówienia interesów, przychodzi "kolega" i zaczyna relatywizować wartość rodziny
          oraz przystawiać się do Twojej partnerki/partnera. Ciekaw jestem Twojej reakcji...
          • 23.03.10, 17:13
            city-zen napisał:

            > Przecież Chińczycy nie zabraniają Google rozpowszechniać swoich wartości
            > gdziekolwiek indziej. Wyobraź sobie, że do Twojego domu, pod pretekstem
            > omówienia interesów, przychodzi "kolega" i zaczyna relatywizować wartość rodzin
            > y
            > oraz przystawiać się do Twojej partnerki/partnera. Ciekaw jestem Twojej reakcji
            > ...


            przyklad nei jest adekwatny, gdyz Google nie podważają podstaw bezpieczeństwa
            Chin, jak w gosc w Twoim przykladzie, podstaw bezpieczenstwa rodziny. Chcac
            podac adekwatny przyklad, musialbys napisac o koledze ktory w Twoim domu nie
            zabrania
            Twojemu dziecku sięgac po dostepne w na półce w Twoim domu
            książki.

            • 23.03.10, 17:32
              Książki czy świerszczyki? W swoim przykładzie nie miałem na myśli zagrożenia
              bezpieczeństwa ( zaczyna dusić Ciebie/ Twojego partnera/partnerkę) a jedynie o
              ingerencję w obyczaje Twojego domu.
              • 23.03.10, 17:50
                city-zen napisał:

                > Książki czy świerszczyki? W swoim przykładzie nie miałem na myśli zagrożenia
                > bezpieczeństwa ( zaczyna dusić Ciebie/ Twojego partnera/partnerkę) a jedynie o
                > ingerencję w obyczaje Twojego domu.


                Nie. Podrywanie mojej zony, byloby nie mniej ni wiecej, lecz zagrozeniem dla
                bezpieczenstwa rodziny.
                • 23.03.10, 18:03
                  No widzisz jaki jesteś przeczulony! To wyobraź sobie jeszcze, że wszystkim
                  waszym wspólnym znajomym będzie opowiadał, że tylko usiłował być dla niej miły...
      • 23.03.10, 17:24
        A jakaż to radykalnie inna kultura panuje w Chinach w odróżnieniu np. od Japonii, Tajwanu czy Korei Pd.?

        Można odnieść wrażenie (gdy czyta się kolejne pieprzenie o jakichś rzekomo specyficznych wartościach), że Chiny nie leżą w Azji, ale na jakiejś zupełnie innej planecie...
        • 23.03.10, 17:44
          Ich własna. Pojedź i zobacz! Ale radzę Ci nie zabierać ze sobą narkotyków ani
          nie sikać po bramach.
          • 23.03.10, 17:57
            Aha, to dopiero w Chinach nauczyłeś się korzystać z WC?...

            No, jeśli tak to rzeczywiście mógł to być dla ciebie szok kulturowy!

            ;-P
            • 23.03.10, 18:07
              Nie myślałem o sobie ale też nie personalnie o Tobie.
            • 23.03.10, 18:09
              gollum.z.kremla napisał:

              > Aha, to dopiero w Chinach nauczyłeś się korzystać z WC?...






              W Chinach Ludowych można sie najwyżej nauczyć pluć i charkać w
              miejscach publicznych.

              [sr.ć to nie ma gdzie, nawet na Politbiuro]
              • 23.03.10, 18:19
                Na ulicy może tak ale nie przy stole.
                • 23.03.10, 20:59
                  city-zen napisał:

                  > Na ulicy może tak ale nie przy stole.


                  E tam, sa w Europie takiue kraje, w ktorych w dobrym tonie jest piernąc sobie
                  zdrowo i basowo przy obiedzie.

                  • 23.03.10, 21:37
                    I czujesz się tam jak wśród swoich?
                    • 23.03.10, 21:53
                      city-zen napisał:

                      > I czujesz się tam jak wśród swoich?


                      Nie, na szczesci enie musze bywac u nich na obiadach. Ale wielu z tego forum,
                      czuje sie dumnych z tego powodu.
    • 23.03.10, 17:11
      co się pojawia u was w łebsajcje gugłe jak wpiszecie
      Katyń
      Błochin
      Armia Krajowa
      Ribbentropp-Mołotow
      Wieszacjel


      Bo np. u kokoty, groma 333, kniżki, puśka i njet-da na w/w kwerendy odpowiedź
      brzmi: "genialny pucin usa rzydy niedobre rosjanie dobre mondre paljaczki gupie"



      --
      "S.Sokołow,wiceszef Nowej:'nam co 3 lata zabijają dziennikarza. Anastasja to
      już 6. ofiara. To nie redakcja,a dom pogrzebowy'.
      Zmieńdane i usuń profil - nasza-klasa w rękach kremlowskiego oligarchy
    • 23.03.10, 17:29
      Dyskusja na temat exportowanie innej kultury do Chin, cenzury lub praw czlowieka
      omija najwazniejszy aspekt: to ze google wspolpracuje z CIA. W Chinach i na
      calym swiecie google jest uzywany do celow szpiegowskich.

      link:

      www.marketoracle.co.uk/Article16486.html
      • 23.03.10, 17:54
        Ta ... ziemia jest plaska, Bush stal za 9/11 a Himalaje sa pelne yetis
        ...
        • 23.03.10, 18:01
          Ta ... ziemia jest plaska, Bush stal za 9/11 a Himalaje sa pelne yetis

          Ziemia nie jest plaska, Bush stal za 9/11 a w yeti nie istnieja
          • 23.03.10, 18:51
            Brawo zlotamajka! Gratuluję Ci przebudzenia i zaangażowania na tym forum. You
            are welcome.
      • 23.03.10, 20:55
        zlotamajka napisała:

        > Dyskusja na temat exportowanie innej kultury do Chin, cenzury lub praw czlowiek
        > a
        > omija najwazniejszy aspekt: to ze google wspolpracuje z CIA. W Chinach i na
        > calym swiecie google jest uzywany do celow szpiegowskich.
        >
        > link:
        >
        > www.marketoracle.co.uk/Article16486.html


        polowa tego forum jest wykorzystywana przez FSB, a Ty zarzucasz to Google.
        • 23.03.10, 21:14
          Nic google nie zarzucam. Po prostu stwierdzam ze Chiny maja powody chciec
          pozbyc sie googla o ktorych sie nie mowi a jest to wspolpraca googla z CIA i
          Pentagonem.
          • 23.03.10, 21:19
            zlotamajka napisała:

            > Nic google nie zarzucam. Po prostu stwierdzam ze Chiny maja powody chciec
            > pozbyc sie googla o ktorych sie nie mowi a jest to wspolpraca googla z CIA i
            > Pentagonem.


            gdy zapytalem cie wyzej czy masz dowody i stuprocentową pewnosc systemowej
            wspolprcy googli z CIA, odpisalas "o jakie konkretnie dane Ci chodzi..."

            • 23.03.10, 21:23
              We must also recall that Google was founded with the help of the US intelligence
              community, and is now acting as a virtual arm of the US National Security
              Agency, the electronic espionage department of the US government. Google-NSA’s
              arrogance and hypocrisy are unbearable, especially when we bear in mind the
              countless times that Google search engines have been used to suppress exposés of
              the US governments false flag operations, most notably 9/11, and other sensitive
              topics.
              • 23.03.10, 21:56
                zlotamajka napisała:

                > We must also recall that Google was founded with the help of the US intelligenc
                > e
                > community, and is now acting as a virtual arm of the US National Security
                > Agency, the electronic espionage department of the US government. Google-NSA
                > 217;s
                > arrogance and hypocrisy are unbearable, especially when we bear in mind the
                > countless times that Google search engines have been used to suppress exposés o
                > f
                > the US governments false flag operations, most notably 9/11, and other sensitiv

                ... no fakt, to jest dowód.... organizatorem 9/11 był bush, a USA juz bankrutowały.



                > e
                > topics.
    • 23.03.10, 18:57
      Rządowi znów pieniędzy brak
      a będzie jeszcze mniej
      I kto Tuskemu zrobił tak?
      Wiadomo: CIA!
      • 23.03.10, 23:10
    • 23.03.10, 21:12
      większym proficie, korzystam z przeglądarki i wyszukiwarki Googla :-)
      --
      Według osłów, demokracja, to rządy hien.
    • 23.03.10, 22:07
    • 24.03.10, 07:19
      Nie martwmy się Chinami bo u nas politykierzy różnej maści też próbują
      blokować dostęp do sieci. Na razie pod pretekstem ratowania nas przed hazardem
      - mogliby znieść i Lotto,a później znajdą jakiś pretekst żeby dobrać się i do
      innych stron. Pokusa rządzących, aby podawać tylko słuszne treści i zablokować
      " wyciek " pieniędzy jest ogromna. Pilnujmy swoich spraw, a Chińczyków
      zostawmy w spokoju, inna mentalność, inny świat.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.