Komentarze do artykułu

Młodsi uczniowie chętniej biją

PRZEGLĄD PRASY. W zeszłym roku w gimnazjach i podstawówkach policja odnotowała wzrost spraw zakwalifikowanych jako "uszczerbek na zdrowiu" do ponad 2,2 tys., z 1,3 tys. w roku poprzednim - wynika z materiałów policyjnych, do których dotarła "Rzeczpospolita".

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Młodsi uczniowie chętniej biją Dodaj do ulubionych

  • 18.05.10, 06:52
    Jak to? Wypieszczone i wychuchane dzieciaczki swoich rodziców, są
    agresywne? To na pewno prowokacja! Jak to - moje dziecko agresywne?
    Nigdy w życiu!
    Oby więcej takich postaw, jak przedstawione wyżej.
    Edytor zaawansowany
    • 18.05.10, 07:24
      Pokolenie Jurka Owsiaka "Róbta co chceta" + tzw. "bezstresowe wychowanie".
      Dajcie jeszcze pociechom broń palną do szkolnych plecaków ...


      --
      “PO prawdopodobnie skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie
      cynizm, hipokryzja i konformizm.”

      - Stefan Niesiołowski
      Gazeta Wyborcza nr. 168
      • 18.05.10, 07:29
        I w tej jednej sprawie Giertych miał rację: izolować młodocianych
        bandziorów. Oczyścić szkoły z popaprańców. A teraz - małolat bije,
        kradnie, ubliża nauczycielom i jest BEZKARNY !!!!!!!!!
      • 18.05.10, 07:33
        Następny, który uważa że Owsiak to taki Joker co to się go wyciąga z rękawa
        ilekroć mowa jest o rozwydrzonych bachorach:).
        Może po prostu czas najwyższy, żeby nauczanie przestało być obowiązkowe, szkoły
        zaczęły wyciągać konsekwencje z łamania przez dzieciaki regulaminów. A rodzice
        pobitych dzieci sądziły się z rodzicami bijących. Przecież do jasnej anielki nie
        wszyscy muszą się uczyć. Ktoś musi machać łopatą za miskę kartofli ze smalcem.
        --
        Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
        • 18.05.10, 08:57
          Przecież do jasnej anielki ni
          > e
          > wszyscy muszą się uczyć. Ktoś musi machać łopatą za miskę kartofli ze smalcem.

          pod warunkiem że ci niewykształceni nie mieliby żadnych praw wyborczych (co można by zmienić kształcąc się w dowolnym momencie swojego życia, ale tylko w dzieciństwie za darmo)
        • 18.05.10, 09:06
          Przede wszystkim zacząć by należało od powiedzenia, że pokolenie "róbta co
          chceta" to obecni 25-30 latkowie którzy najczęściej mają już swoje dzieci.
          Obecne pokolenie 10 latków ma raczej niewiele wspólnego jeśli chodzi o wzorce
          zachowań i metody wychowawcze z tym pokoleniem sprzed 20 lat.

          Natomiast co do szkół to faktycznie należało by w końcu rozróżnić prawo do nauki
          i obowiązek do niej. Gdyby jeden czy drugi gnojek popłynął ze szkoły za pyskówkę
          nauczycielowi i agresję wobec kolegów to byłby idealnym przykładem tego że każde
          działanie ma swoje konsekwencje. A największym problemem współczesnego
          wychowania jest to, że nie uczy się dzieci tego, że muszą ponosić konsekwencję
          swoich wyborów.
      • 18.05.10, 07:46
        że moga robic co chcą a on ich obroni
        • 18.05.10, 09:45
          miszczu.pll napisał:

          > że moga robic co chcą a on ich obroni

          Masz rydzolową obsesję....


          --
          "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
          powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
      • 18.05.10, 08:36
        waldemar591 napisał:

        > Pokolenie Jurka Owsiaka "Róbta co chceta" + tzw. "bezstresowe wychowanie".
        > Dajcie jeszcze pociechom broń palną do szkolnych plecaków ...
        >
        >

        Ja tutaj jednak widzę działanie ojca dyrektora .
        Na antenie cały czas tylko wykopywanie trupów , strzelanie w tył głowy szczątki
        poaborcyjne. Zdecydowanie to działanie grzybka halucynogennego.
        • 18.05.10, 09:50

          erg_samowzbudnik napisał:

          > waldemar591 napisał:
          >
          > > Pokolenie Jurka Owsiaka "Róbta co chceta" + tzw. "bezstresowe wychowanie"
          > .
          > > Dajcie jeszcze pociechom broń palną do szkolnych plecaków ...
          > >
          > >
          >
          > Ja tutaj jednak widzę działanie ojca dyrektora .
          > Na antenie cały czas tylko wykopywanie trupów , strzelanie w tył głowy szczątki
          > poaborcyjne. Zdecydowanie to działanie grzybka halucynogennego.

          Sugerowałbym zastanowienie się ilu tych młodocianych bandytów RM słucha. Bo to,
          że obsesyjni antygrzybiarze tropią w tymże radiu nietolerancję i inne takie, to
          nie znaczy, że ktoś inny tego słucha....

          --
          "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
          powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
    • 18.05.10, 07:27
      jedno trzeba przyznać Giertychowi. On naprawdę chciał i zrobiłby porządek z
      małymi bandytami. Niestety naprzeciw sobie miał wtedy nie małe bydlątka, ale
      nauczycieli, rodziców bitych dziś dzieciaków i tzw. elity. Trzeba było, barany
      wyborcze żądać kontynuacji jego prac.
      • 18.05.10, 08:00
        Tyle że z badań społecznych przeprowadzanych własnie pod kadencji
        Giertycha wynikało, że poziom agresji w szkołach własnie wtedy
        zwiększył się. I kto wie, czy zjawisko, o którym czytamy, równiez
        nie jest tego pokłosiem. I Twój język tez raczej świadczy przeciw
        Guiertychowi, bo od agresji werbalnej się zaczyna.

        Ja bym raczej wskazał tych oszołomów (głownie z prawicy) którzy po
        kolei likwidowali w szkołach wszystkie zajęcia pozalekcyjne...
        • 18.05.10, 10:23
          kazek100 napisał:

          > Tyle że z badań społecznych przeprowadzanych własnie pod kadencji
          > Giertycha wynikało, że poziom agresji w szkołach własnie wtedy
          > zwiększył się. I kto wie, czy zjawisko, o którym czytamy, równiez
          > nie jest tego pokłosiem. I Twój język tez raczej świadczy przeciw
          > Guiertychowi, bo od agresji werbalnej się zaczyna.
          >
          > Ja bym raczej wskazał tych oszołomów (głownie z prawicy) którzy po
          > kolei likwidowali w szkołach wszystkie zajęcia pozalekcyjne...

          Jaaasne. Likwidacja zajęć pozalekcyjnych jest winna wzrostowi agresji w szkołach??

          A może to lewicowe oszołomy zajmujące się "pochylaniem się nad wykluczonymi"
          doprowadziły do bezkarności małolactwa. Jakie konsekwencje może ponieść małolat,
          który pobił kolegę?? Jeśli nie ma skończonych 15 lat to żadne. Jeśli zabił, to
          do 18 roku życia posiedzi w ośrodku i co dalej??

          Ja osobiście mam wrażenie, że istnieje nierozerwalny związek pomiędzy ilością
          ludzi "zajmujących się trudną młodzieżą" a przestępczością wśród małoletnich.
          Kiedyś nie było tylu terapeutów, psychologów, pedagogów, a jednak czułem się na
          ulicy bezpieczniej niż teraz. W każdej szkole jest pedagog i psycholog i co? Ano
          nic.
          Za to jest wielu walczących z "wykluczeniami". Tyle, że na cudzy koszt. Jakoś
          sami nie są chętni do borykania się z takimi małolatami na co dzień.
          --
          "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
          powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
      • 18.05.10, 08:01
        > jedno trzeba przyznać Giertychowi. On naprawdę chciał i zrobiłby
        > porządek z małymi bandytami

        No.
        Ubrałby ich w brunatne mundurki i nauczył hajlować.
    • 18.05.10, 07:34
      Bezstresowo wychowane skurwysynki.
      --
      Надо просто до 100 досчитать и забыть...
    • 18.05.10, 07:41
      też. Nie mozna tego tak zostawić. Może trzeba obniżyć wiek
      odpowiedzialności przed sądami ?
    • 18.05.10, 08:07
    • 18.05.10, 08:12
      Wyjście jest jedno. Nauczyciel ma mieć prawo połamać gnojowi łapy.
      --
      Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham psy.
      • 18.05.10, 11:28
        bercik38 napisał:

        > Wyjście jest jedno. Nauczyciel ma mieć prawo połamać gnojowi łapy.

        I taki debil właśnie wychowuje swoje bezstresowo na bacie wychowane dzieci. Jak ojciec napierdalał przez całe dzieciństwo to mu się wydaje, że tak jest dobrze. Wzorem dla dzieciaka może być bita matka, albo on sam i te zachowania przenosi do szkoły. Dzieci wychowane bezstresowo bez przemocy, nie znaczy dzieci nie nauczone odpowiedzialności za swoje czyny, a tego niestety przemocą nie da się nauczyć.
        Są jeszcze dzieci zostawione same sobie i nie wiedzą, czy przemoc jest dobra, czy zła, bo skąd mają brać wzorce, z telewizji?
    • 18.05.10, 08:29
      Wątpię, by rodzice młodocianych bandytów w ogóle wychowywali swoje dzieci, a
      tym bardziej w sposób bezstresowy. To raczej ogólna tendencja: rozwiązaniem
      problemów jest agresja. Wystarczy rzucić okiem na internet: nie podoba się
      ktoś, to w ryj albo do piachu. I z kogo dzieciaki mają czerpać wzorce?
      • 18.05.10, 09:07
        Dewianci wiedzą, że pedagodzy i nawet policjanci nic im nie zrobią, bo są
        młodzi, a o opinię o sobie nie dbają, i wiedzą, że "chroni" ich tzw zły
        dotyk
        , bo gówniarze i tak nie wiedzą o co chodzi w tej nazwie.
        No przecież taką pałką też mogą być "źle" potraktowani przez policjanta. I nawet
        jak się gwałtownie odwróci, to i zostanie odpowiednio potraktowany taką
        pałeczką od tyłu. Czyż nie. Wówczas ręka policjanta się nie zahamuje, by
        czekać aż się dewiant odwróci by dostać w ...
    • 18.05.10, 09:00
      toi była większa dyscyplina .

      Teraz karać "łapami" nie wolno to robią co chcą .
      • 18.05.10, 09:09
        Tutaj nawet nie chodzi o łapy. Ja chodziłem do szkoły w czasach gdy kar
        fizycznych już nie było chociaż nadal były niektórych domach. Tak naprawdę od
        dyscypliny nie byli nauczyciele tylko rodzice, niezależnie od tego jakie metody
        wybierali. I nikt nigdy by nie pomyślał by założyć nauczycielowi kosz na głowę
        czy chociaż by przekląć przy nauczycielu.
        • 18.05.10, 09:19
          Polecam ten wywiad z Fajbusiewiczem
    • 18.05.10, 09:31
      Wielkim błędem bylo stworzenie gimnazjów. Od chwili ich powołania rozpoczęła
      się agresja młodocianych. W szkole podstawowej nauczyciel "prowadził" ucznia
      od klasy pierwszej do ósmej. Dobrze go znał,znał rodziców,znał problemy domu
      dziecka. To wszystko zostalo zaprzepaszczone przez nieprzemyślane posunięcie
      stworzenia gimnazjów.
      Aby radykalnie poprawić sytuację,należy w trybie pilnym,przywrócić dawną
      strukturę szkolnictwa.
      Nauczyciel z 35 letnim stażem.
      --
      GRAŻKA
      • 18.05.10, 09:35
        racja w 100%
      • 18.05.10, 09:46
        popieram. przyznajmy się w końcu do błędu i skończmy z tą błazenadą
    • 18.05.10, 09:53
      Niestety za 20 lat będzie podobnie jak w Ameryce, strzelaniny w szkołach, rozboje. Widać w sklepach, na placu zabaw co z dziecka wyrośnie i jak jest wychowywane. Błędy to traktowanie dziecka jak powietrze albo na równi z dorosłym. To my jesteśmy winni - dorośli. Zacznijmy więc od siebie, bo pisać każdy może, to chodzi o tzw. "ruszenie tyłka" i zacznijmy wychowywać swoje dzieci(osobiste) i te spotkane w sklepie, na placu zabaw. A my jak dzieci - cicho siedzimy, odwracamy głowę, bo boimy się konfrontacji z drugim rodzicem. I co na to nasze dzieci?
      • 18.05.10, 10:40
        Zgadzam sie zupelnie z Toba. Zacznijmy wychowywac dzieci, reagowac na ich zle
        zachowania jak i na nieodpowiednie zachowania rodzicow wzgledem nich. Tlumaczmy
        dzieciom dlaczego nie powinny robic pewnych rzeczy, tlumaczmy, ze robienie
        krzywdy innym jest zle i na dodatek sprawia ze sami czujemy sie podle. Niech juz
        nigdy zadne dziecko nie uslyszy od rodzica czy nauczyciela nie wolno bo ja tak
        mowie. Uczmy dzieci myslec i przewidywac jakie beda konsekwencja ich czynow.
        Karzmy za zle zachowanie, ale nie fizycznie, a tak by byl z tej kary pozytek.
        Kary fizyczne tylko wywoluja wiecej agresji i obnizaja poczucie wlasnej wartosci
        u dzieci. A niskie poczucie wlasnej wartosci jest b. czesto przyczyna
        agresywnych zachowan.
        To my jestesmy odpowiedzialni za nasze dzieci i ich wychowanie. Przestanmy
        obwiniac wsystkich swietych!
    • 18.05.10, 09:55
      Bo w główkach się nie mieści, że dzieci z "dobrych domów" też są
      zdolne do agresji? Właśnie o tym pisałem w pierwszym poście:/

      "Jak to, moje dziecko agresywne? NIEMOŻLIWE!!! Biedny synek,
      szkalowany w szkole, nie dziweota, że w stresie wybiłeś koledze zęby
      kostką brukową. Kochany syneczek, mamusia i tatuś mają po 2
      fakultety i wszystkie rozumy pozjadali. Dzieci takich ludzi są
      łagodne jak baranki. To z pewnośćią jakis element cię sprowokował, a
      ty jesteś tylko ofiarą, moje bideactwo, masz tu kieszonkowe."

      Albo uznajmy, ze 50% albo więcej społeczeństwa to element:/
    • 18.05.10, 10:29
      Przerazaja mnie komentarze jakie tu czytam. Wynika z nich jasno, ze dla
      Polakow recepta na agresje jest....agresja. Karac, karac i karac. Brawo
      pogratulowac jasnosci umyslu!
      Jedynym sposobem na agresje wsrod dzieci jest edukacja, uczenie ich moralnosci
      a ponad wszystko tego jak maja sobie radzic ze zloscia i napieciami. bo
      przeciez wiekszosc z tych agresywnych zachowan wynika z tego, ze dzieci sa
      sfrustrowane, rozsadzaja je zle emocja i nie wiedza jak sobie z nimi radzic.
      No i daja im upust w bijatykach. Nie zapominajmy ze to sa w koncu dzieci, a
      jesli tak sie zachowuja to sa to dzieci ktore zawiedli rodzice i opiekunowie.
      Poza tym pomyslmy jaki my dajemy im przyklad. Niech kazdy z Was przypomi sobie
      jak sie zachowal kiedy ostatnio ktos mu zajechal droge, wepchnal sie przed
      niego do kolejki czy zrobil cos innego. Dzieci nas obserwuja i ucza sie
      reakcji na sytuacje konfliktowe.
      Te dzieci potrzebuja pomocy a nie kar. Jak im nie pomozemy, to wyrosna z nich
      zli sfrustrowani dorsli, zdolni do jeszcze gorszych czynow.
      • 18.05.10, 11:06
        Niestety od wielu lat , zamiast wychowania,czyli konsekwencji w wymaganiach co
        do zachowania ,preferuje się bezstresową hodowlę.Ludzie z awansu społecznego
        ,zatracili swój instynkt samozachowawczy i postawili na dobra konsumpcyjne.Hasło
        :bądż najlepszy za wszelką cenę daje takie rezultaty.Często dzieciaki nie
        wytrzymują presji rodziców ,a także prześcigania się w szkolnym pokazie mody ,W
        każdym społeczeństwie jest jakiś odsetek nieprzystosowanych ,ale to co obserwuję
        to prawie połowa uczniów którzy są żle wychowywani.Wychowanie to obowiązek
        rodziców ,a szkoła i kościół to tylko pomoc.Tylko jak mają wychowywać rodzice
        którzy w pogoni za pracą ,samorealizacją ,często bez kręgosłupa
        moralnego,wyrwani z własnego środowiska, w konflikcie ze swoimi wpojonymi przez
        lata zasadami .Jest to niemożliwe do wykonania bo fałsz jest wychwytywany przez
        dzieciaki i najczęściej wykorzystywany do własnych najczęściej niecnych
        dokonań.System nakazów i zakazów i kar za złe zachowanie ,nikomu nie zaszkodził,
        a " marchewka " w nagrodę nie powinna być codziennością.Nagrodą za te wszystkie
        trudy wychowawcze będzie dojrzały CZŁOWIEK .
    • 18.05.10, 11:03
      Dla mnie "elementem" może być nawet dziecko nauczyciela, posła czy policjanta.
      Wykształcenie, rodzaj pracy lub jej brak nie ma tu znaczenia. Nie karać (na
      początku) ale wychowywać (zwracać uwagę) póki dzieci są małe. Jak będą duże to
      trochę za późno. A... edukować rodziców (czasem na siłę) nie tylko dzieci.
      Niestety za tym idą pieniądze, których nie ma. Więc wracamy do punktu wyjścia.
      Zresztą szkoda, że nie czytają forum osoby, które mogłyby coś zadziałać. Tylko
      my, maluczcy. Musi coś się stać, ogromna tragedia i wtedy dopiero nagle można
      zmienić przepisy i znajdują się na to pieniądze.
      Jako społeczeństwo jesteśmy bardzo słabi :(
    • 18.05.10, 11:06
      hellbert napisał:

      Inną rzeczą są wypieszczone wychuchane dzieci nauczone odpowiedzialności, a inną zostawione sam na sam ze swoimi problemami. Częstym wzorem może być jak ojciec napierdala matkę, który potem przenoszony jest do szkoły, dziecko takie pewnie nie zdaje sobie sprawy, że bijąc kogoś wyrządza mu krzywdę.
      W takich przypadkach potrzebna jest opieka psychologa na koszt rodziców, a jak nie chcą płacić to odebranie praw rodzicielskich.
    • 18.05.10, 12:35
      To niestety jest prawda. Kiedyś syn sąsiadów żalił mi się, że
      dopadli i zmaltretowali go starsi gimnazjaliści. Tak się składa, że
      wśród nich są bracia mojej dobrej koleżanki jeszcze z czasów
      podstawówki. Na dodatek obaj mają już dosyć bogatą kartotekę
      policyjną, włącznie z odsiadką w poprawczaku. Ojciec tego chłopca
      (ofiary) jest radnym osiedlowym. Wobec tego szybko wkroczył do
      akcji dzielnicowy i zrobił z bandziorami porządek jak się należy.
      Tak drastycznie trzeba walczyć z ty, bandytyzmem, bo inaczej my
      sami będziemy bać się odbierać nasze pociechy ze szkół. Niedawno w
      teletekście należącym do BBC World czytałem wstrząsającą informację
      że...10-latek zgwałcił 8-latkę. Czy do tego chcemy doprowadzić i w
      Polsce????
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.