• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

"Fotoradary to kłusownictwo i patologia"

  • 02.09.10, 16:04
    Zastanawiam się ile ludzi w Polsce ma podobne problemy jak osoba, która zamieściła to pytanie na legeo:
    www.legeo.pl/porady/pytanie/10467/czy-mozna-przed-sadem-zakwestionowac-miejsce-postawienia-fotoradaru-gmina-postawila-kilka-fotoradar#post20992
    Edytor zaawansowany
    • 02.09.10, 16:10
      "Lwica zarzuca też gminą"... Czy w portalu Gazeta.pl zatrudnia się gimnazjalistów?
      • 02.09.10, 16:44
        Chyba grzywą zarzuca.
        Ale to ewidentny błąd, bo to samce mają grzywy.
    • 02.09.10, 16:12
      Czy ktokolwiek czyta to przed publikacja? Procz autora rzecz jasna? Przeciez
      to jest skrajny skandal i analfabetyzm.

      "Lwica zarzuca też gminą, że nie zależy im na bezpieczeństwie, a jedynie na
      jak największej liczbie kar finansowych, które zasilą lokalną kasę."

      Lwica? Zarzuca "gminą"? Autor do podstawowki.
      • 03.09.10, 22:03
        sidian napisał:

        > Czy ktokolwiek czyta to przed publikacja? Procz autora rzecz jasna? Przeciez
        > to jest skrajny skandal i analfabetyzm.
        >
        > "Lwica zarzuca też gminą, że nie zależy im na bezpieczeństwie, a jedynie na
        > jak największej liczbie kar finansowych, które zasilą lokalną kasę."
        >
        > Lwica? Zarzuca "gminą"? Autor do podstawowki.


        Ty też się nie popisałeś znajomościom zasad PiSowni jęz wolskiego.
        Puścić takie babole?!

        Powinno być:

        "Lwica zarzuca też gminą, że nie zależy im na bezpieczeństwie, a jedynie na
        > jak największej liczbie kar finansowych, które zasillom
        lokallnom kasę."



    • 02.09.10, 16:15
      lecz za ten pomysł SLD ma u mnie duży plus
      --
      Jeśli uważacie, że pieniądze szczęścia nie dają, to mi je oddajcie.
      • 02.09.10, 16:58
        Nazywasz się Kulczyk/Solorz/Czarnecki że nie lubisz czerwonych?
        • 02.09.10, 17:08
          Tylko oni nie lubią czerwonych? wątpię, przecież oni dzięki czerwonym sie dorobili.
          --
          Jeśli uważacie, że pieniądze szczęścia nie dają, to mi je oddajcie.
          • 03.09.10, 23:59
            ten się dorobił bo wziął sprawy w swoje rece... :-D

            p1.bikepics.com/pics/2007%5C05%5C11%5Cbikepics-894752-full.jpg
    • 02.09.10, 16:16
      Proponuję aby w każdej gminie zawiązała sie mała grupa, która "zaopiekuje się"
      gminnym pudłem do dymania kierowców i nad nim skutecznie "popracowała" ze 3
      godziny nocne. Mam dosyć absurdalnego płacenia mandatów gdy warunki drogi nie
      wyjaśniają ograniczenia prędkości a ja ją przekraczam o 8-12 km/godz. To są
      nadużycia władzy i zwykłe okradanie kierowców. Złodziejom policyjnym powiedzmy
      wreszcie NIE ! RAZEM !
      A to pudło ze stojakiem - do skupu złomu !
      • 03.09.10, 19:53
        Mordercom za kierownicą mówimy nie!
        • 04.09.10, 10:27
          Może i chcecie przekraczać prędkość o te 10/12kmh, a może o 50/80kmh, w rezultacie mamy to:

          www.documentingreality.com/forum/f166/speeding-croatian-female-driver-hit-kills-bicyclist-60868/

          --
          --
          Zabieg, czy morderstwo

          Amerykański sen
      • 06.09.10, 08:43
        jaroslawa.kaczynskego napisał:
        Mam dosyć absurdalnego płacenia mandatów gdy warunki drogi nie
        > wyjaśniają ograniczenia prędkości a ja ją przekraczam o 8-12 km/godz. To są
        > nadużycia władzy i zwykłe okradanie kierowców.

        Glupi jesteś jak but z lewej nogi!!!
        jest ograniczenie 50/70/80 to masz tyle jechać jak h... od lania !!!
        nie podoba się to oddaj prawo jazdy i przesiądź się do autobusu . Kretyn:/
    • 02.09.10, 16:17
      "Lwica zarzuca też gminą" - co to znaczyć może ...
      • 03.09.10, 18:58
        Że gazeta zatrudnia nastolatków na wakacje?
        To musi to oznaczać, bo przecież żaden dziennikarz nie napisałby
        z takim błędem.
    • 02.09.10, 16:18
      Biały bór - dzika preria prosta 1000m - ograniczenie do 40km/h
      śmietniki i radary w krzakach, dziwne 40' - na odcinku 30km w kierunku Koszalina - miałem raz 5
      aktywnych fotoradarów!
      --
      nie ma społeczeństwa, które konsumuje więcej niż samo wytwarza
    • 02.09.10, 16:19
      Nie "Lwica", a "Lewica", ale to jak rozumiem literówka.

      Błagam, błagam.... nie "gminą", ale "gminom"! Dzięki wam ten błąd pojawia się coraz częściej.


      Nieeeeee......
      • 02.09.10, 16:25
        Fajnie by było, gdyby posłowie zajęli się debilami, którzy ustawiają w Polsce
        znaki drogowe. Kretyńskie ograniczenia, tam gdzie nie ku nim żadnego powodu, a w
        innych miejscach brak znaków, mimo ewidentnej potrzeby. Przykład: Trasa
        Siekierkowska w Warszawie, droga całkowicie eksterytorialna, po 3 pasy w każdą
        stronę, standard co najmniej drogi ekspresowej. Ale w administracyjnych
        granicach miasta, więc ograniczenie do 80 km/h. Bez komentarza.
    • 02.09.10, 16:21
      UPR mówi o tym od dawna - że należy zaprzestać stawiania fotoradarów, a zacząć budować drogi.
      UPR nie należy jednak do Salonu - o UPR się nie pisze, chyba, że powie coś o Kaczyńskim lub PiS co
      według oceny GW szkodzi tymże jednostkom.
      • 02.09.10, 17:05
        > UPR mówi o tym od dawna

        UPR to dzieciniada.

        > UPR nie należy jednak do Salonu

        Samoobrona czy LPR też nie należały, a do sejmu się dostały. UPR też kiedyś
        było, ale na ich głupoty to się teraz tylko starsze nastolatki mogą nabierać.

        a zacząć budować drogi.

        Dziecko, jak dorośniesz i zaczniesz jeździć po Polsce to zobaczysz, że nie da
        się 50 km w tym kraju przejechać, żeby nie napotkać na budowę drogi.
    • 02.09.10, 16:21
      Wszystko przez grubą krechę mazowieckiego
      • 03.09.10, 11:57
        na czele ze swoimi przywódcami!
    • 02.09.10, 16:21
      Fotoradary to temat zastępczy.Należy wywierać presję na posłów co do zapisu "zachować
      szczególną ostrożność" nagminnie wykorzystywaną przez ubezpieczycieli - za spowodowanie
      wypadku zawsze ktoś jet winny-99,999%-reszta to zbieg okoliczności
    • 02.09.10, 16:56
      (...) Lwica zarzuca też gminą, (...)

      Litości... nikt tego nie czyta przed publikacją? ...publikacjom - przepraszam? ;-)
    • 02.09.10, 17:00
      Jeśli tak to dowolnie nie można go wstawić wedle uznania. Jeśli są znaki ograniczenia na drodze publicznej to z jakiejś przyczyny. Nareszcie objawił się lewicowy charakter lewicy czyli uszczęśliwiania wszystkich na siłę. Jak ktoś lubi jeździć i płacić to nic im do tego. Podobnie z gminami. Kierowcy olewają ich jako teren zabudowany i nie można bezpiecznie poruszać się wtedy.
      Jak ktoś nie chce płacić to niech jedzie powoli.
      To tak jak z żarówkami Edisona w Европе́йским Сою́зе.

      --
      Koniec PZPN
      Typowy zwolennik PO lucjuszfere napisał:
      dajcie mi 1 kompanie Grom a w 48 godzin bedzie po problemie i katalizatorze syfu w tym kraju zwanym "pis"
    • 02.09.10, 17:13
      lwica udaje ostatnio robin hooda
      kolega 'dziennikarz' to zupelnie inna brocha
      widac jego iq
      dal sie biedaczysko wmanipulawac
      fotoradarow nie unikniemy
      co wiecej
      beda rosly lawinowo az do pomiarow przez satelite i innych autostradowych
      udoskonalen
      problem w tym ze gminy celowo zastawiaja na kierowcow pulapki
      pulapki to jeszcze pikus jest
      fotoradar kosztuje kupe kasy
      taka kupe odpracuje za miesiac
      gora 2 miesiace
      ale poszlo w eter
      ze gmin nie stac na fotoradary
      wiec wynajmuja prywatne firmy dzielac sie zyskiem po polowie
      hehe po polowie
      czesc zyskow prywaciarza nalezy sie wojtowi ofkors za wskazanie firmy w ramach
      przetargu zamowien publicznych
      i to najbardziej ludzi napieralskiego boli
      bo w samorzadach maja zaledwie ulamek procenta tego co po
      wiec probuja obejsc delikatnie gowno
      podrzucajac temat gosciowi z uposledzeniem umyslowym
      ktorego michnik zatrudnil w ramach stanowisk pracy chronionej

      pzdr.
    • 03.09.10, 14:12
      Czerwonych lubię za ich stosunek do kościoła, ale w tym przypadku nie zgadzam się z nimi. Fotoradary
      są bardzo potrzebne. Powinny być w każdej miejscowości i na wszystkich drogach. Ruch drogowy w
      Polsce ma dziki charakter i należy korzystać ze wszystkich sposobów, aby go ucywilizować. Głosy na
      forach śwaidczą dobitnie o stosunku polskich kierowców do prawa i problemów bezpieczeństwa w
      ruchu drogowym. Polska musi pójśćw ślady krajów skandynawskich, gdzie sankcjie z łamanie
      przepisów ruchu drogwego, a zwłaszcza przekraczanie dozwolonej prędkości podlega drakońskim
      karom w porónaniu z naszymi realiami. U nas najwięcej uwagi poświęca się karaniu rowerzystów
      jadących po piwie.
      • 03.09.10, 14:56
        Wszyscy mówią o łamaniu przepisów przez kierowców, a nikt nie zastanowi się nad tym, że spora część ograniczeń prędkości jest ustawiana tylko po to żeby można było ustawić radar, bez żadnego związku z realnymi zagrożeniami. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że na dwupasmowej, dwujezdniowej drodze poza terenem zabudowanym na odcinku 21km jest ustawione 15 ograniczeń prędkości. Poza tym bardzo często ograniczenia są ustawiane z powodu remontu drogi/mostu/obiektu przy drodze - potem remont się kończy, ale ograniczenia zostają stając się ulubionym miejscem miejscowej policji. Następny przykład - ustawienie na dwupasmowej drodze ograniczenia do 50km/h z powodu malowania mostu - jak najbardziej słuszne, ale za mostem jest 2,5 km do najbliższego skrzyżowania, a znaku końca ograniczenia oczywiście nie ma.
        Gdyby za każdy tego typu przypadek zarządca drogi dostawał karę 5 -10 tys. złotych, a w wypadku recydywy większe kary, to może przynajmniej część kierowców nabrała by przekonania, że ograniczenia rzeczywiście stoją tam, gdzie powinny i zaczęła ich przestrzegać
        • 03.09.10, 19:16
          Masz słuszność pisząc, że niektóre ograniczenia stoją w miejscach gdzie stać nie
          powinny.
          Tak bywa czasem, ale w większości przypadków takie pisanie jak Twoje, jest wynikiem
          głupiego tłumaczenia swojego, szybkiego stylu jazdy. Kierowca, jadąc szybko,
          tłumaczy się
          przed samym sobą, że te 130 poza obszarem zabudowanym, to żadna niebezpieczna
          prędkość
          dla jego flagowej limuzyny Passat, że w każdej chwili może się zatrzymać, że
          skoro jest kawałek
          prostej, to może przyspieszyć. Skutkiem takiego myślenia jest nieprzestrzeganie
          żadnych ograniczeń prędkości! Bo tych tu nie powinno być, bo te są głupie, bo
          droga ma dwa pasy, bo to bo tamto.
          A tymczasem ograniczenie stoi bo ktoś zapędził wskazówkę na prędkościomierzu i
          nie zapanował nad autem i zabił dwie osoby idące poboczem? Albo ktoś nie
          zauważył rowerzysty przy wyprzedzaniu na trzeciego. Nie znasz wszystkich powodów
          stawiania ograniczeń.

          I teraz najważniejsze. Niezależnie od powodu ustanowienia ograniczenia ruchu w
          jakiejkolwiek formie, kierowca ma obowiązek (zasrany ;)) przestrzegać tych
          ograniczeń, a nie z nimi dyskutować.
          Marzy mi się sytuacja, kiedy kierowca w Polsce za przekroczenie prędkości o 50
          km/h dostanie mandat w wysokości 10 tys PLN, a nie 500 pln :/
          • 03.09.10, 22:39
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 03.09.10, 19:18
        Ano, popieram.
    • 03.09.10, 20:20
      Fotoradary to państwowy bandytyzm, a durne ograniczenia których jest po prostu zatrzęsienie to nie tylko sposób okradania obywateli, to także psucie państwa i deptanie poszanowania prawa. Prawo, które przez większość obywateli jest nieuznawane i nieprzestrzegane niszczy autorytet państwa i prawa w ogóle. Tworząc prawo warto się zastanowić co by się stało gdyby jakimś sposobem udało się je egzekwować wobec 100% obywateli.

      Jeśli chodzi o kodeks drogowy, to PRL był wzorem stabilności i spójności prawa. Najpierw obowiązywał kodeks z roku 1930 unowocześniony zarządzeniami gubernatora Franka (Hans Frank podobałby się UPR-owcom), w 1969 uchwalono nowy kodeks i w roku 1984 ten, który po całej masie zmian obowiązuje do dzisiaj.

      W normalnym państwie żaden ch...ek parlamentarzysta, czy partia rządząca nie powinna mieć prawa dotykać się do skodyfikowanych praw w sensie ich nowelizacji. Dopiero ku..., które przyszły po roku 1989 zbyt tępe i leniwe, żeby przygotować cały i spójny projekt od początku zaczęły majstrować przy kodeksach karnym, drogowym itd... Taki proceder powinien być nielegalny, jego efektem są ciągłe zmiany przepisów, burdel legislacyjny i festiwal populizmu czy to liberalnego czy faszystowskiego. Chcesz zmiany polityki karnej państwa, to przygotuj projekt nowego kodeksu karnego, przeprowadź go przeza całą procedurę konsultacji ze środowiskami naukowymi, karnistami, psychologami, przeprowadź debatę publiczną, uchwal porządnie jako tekst jednolity i zgodny z konstytucją i tak realizuj program wyborczy, a nie jak ryży sku...el populista dzisiaj będzie wpisywał do KK kastrację pedofili, jutro dożywocie dla zabójstwa policjanta, a potem będzie problem jak policjant zajebie policjanta i na dodatek okaże się pedofilem.

      Wiecie dlaczego w Polsce jest ogromny problem ze zmianą choćby prostego, acz upierdliwego zarządzenia czy przepisu, a komisja Palikota po kilku próbach tak naprawdę zesrała się i zamiast czyścić prawo z bezsensownych przepisów, zaczęła czyścić kodeks pracy i stała się narzędziem lobbystów, aferzystów i innych kanalii. Tam gdzie w grę wchodzi duża kasa, znajdą się pieniądze dla kancelarii prawnej, która napisze projekt ustawy, która da się wprowadzić w gąszczu obowiązującego prawa i spełni swoje zadanie, tzn. napcha kabzy jakiemuś złodziejowi kosztem reszty.

      Oto jak po roku 1989 tworzy się w Polsce prawo: najpierw Sejm uchwala jakąś ustawę, na początku lat 90-tych było jeszcze jako tako, np. ustawa o samorządzie gminnym.

      Ustawa obrasta orzeczeniami sądów, niestety nie mają one charakteru prawodawczego tak jak np. w USA (chociaż ma to także dobre strony, zwłaszcza że polska władza sądownicza pod względem poziomu orzecznictwa, a także korupcji i patologii choć nieco opóźniona względem władzy ustawodawczej, wraz z wymianą pokoleniową i odchodzeniem na emerytury sędziów z PRL szybko nadrabia zaległości).

      Obok orzeczeń sądów, ustawa obrasta politycznymi i wzajemnie sprzecznymi orzeczeniami Trybunału Prostytucyjnego. Sądy przynajmniej są związane KPA i własnymi orzeczeniami, TK nie jest związany niczym, sam decyduje kiedy, czy i czym się zajmie. Jeśli sprawa politycznie jest niewygodna to będzie miał w dupie zapytanie nadesłane przez sąd okręgowy, jeśli jest biznes do zrobienia np. trzeba uratować mandat HGW, która po wyborze na prezydenta W-wy złamała debilne, acz konstytucyjne prawo które uchwalili jej koledzy i za którym pewnie sama też głosowała, bo PO chciała antykorupcyjnym populizmem przebić PiS. Jeśli trzeba ratować własne interesy, to TK uzna, że interesy prawniczych mafii są ważniejsze niż konstytucyjna równość wobec prawa, gdy komisja bankowa grzebie niebezpiecznie blisko finansowych przekrętów Balcerowicza, HGW, Solorza i spółki to TK rozszerzy swoje kompetencje i zajmie się uchwałą Sejmu. Tam gdzie jest robota do wykonania np. rozdzielenie kompetencji prezydenta i rządu TK chowa głowę w piasek. Tam gdzie sprawa jest politycznie niewygodna, ale konstytucyjnie jednoznaczna, zasrańcy w TK kombinują jak nikomu nie podpaść i np. uwalą tylko część ustawy przykład ustawa o CBA, lustracyjna itd... Na tej samej zasadzie wybiórczo i w zależności od lobbingu chronione są nasze prawa obywatelskie. Konstytucja gwarantuje ich niemało, mamy prawo do świeckiego państwa, do bezpłatnej służby zdrowia, do bezpłatnej edukacji, żadna ku... nie ma prawa nas trzymać w więzieniu bez sądu, inwigilować, podsłuchiwać, zbierać danych, lub zmuszać do zbierania danych np. o naszych klientach, przechowaywania i jeszcze udostępniania na każde życzenie jednej z 9 specsłużb faszystowskiego państwa. Mamy wreszcie zapis o społecznej gospdarce rynkowej, ochronie pracy, zakazie wojen napastniczych itd... To wszystko są wg TK przepisy intencyjne, czasami uzasadnienia orzeczeń jak to choćby dot. religii na świadectwie są tak bezczelne, że aż prosiłoby się panów sędziów sprać po dupach rózgami tak jak kiedyś ludzie Leppera sprali komornika sku...syna złodzieja. No ale prawo które pozwala komorniczej mafii zabrać ze szpitala urządzenie ratujące ludziom życie, jest konstytucyjne jak najbardziej. Absolutnie nie jest traktowane jako intencyjne, tak samo jak prawa kamieniczników do 10-krotnego podnoszenia czynszów w kamiennicach "zwracanych" przez zakumplowanych prezydentów i burmistrzów.

      TK nie powinien mieć prawa unieważniania części ustawy, nie mówiąc już o pocięciu jej w sposób tworzący prawniczego potworka całkowicie sprzecznego z intencjami ustawodawcy. Jeśli choć jeden artykuł ustawy jest niekonstytucyjny, to ustawa powinna iść do kosza, wszystkie akty prawne niższego rzędu, decyzje administracyjne i inne czynności prawne dokonane na jej podstawie unieważnione natychmiast, podobnie jak orzeczenia sądów wydane na jej podstawie.

      Prawdziwą grandą jest sytuacja w której zaskarżona ustawa leży w TK latami gdy ustawa zostaje uwalona, jej skutki są już nieodwracalne. Jeszcze lepsza jazda jest wtedy, gdy TK uwali ustawę w części i da rzadowi czas na uchwalenie nowej. A rząd ma w dupie orzeczenie TK, nie zmienia rozporządzeń wykonawczych i robi swoje, podobnie wyglądała sytuacja z okradzionymi przez rząd Suchockiej emerytami, wyrok po latach wykonywała następna koalicja rządząca, a wielu emerytów nie dożyło otrzymania rekompensaty. W przypadku gdy TK orzeka konieczność wypłaty odszkodowania, pieniądze w budżecie państwa powinny być zajmowane tak samo jak na osobistym koncie po wydaniu przez sąd nakazu zapłaty. Jeśli pieniędzy nie ma to obywatel powinien móc kwotę odszkodowania zaliczyć do płaconych świadczeń na rzecz państwa i tyle.

      Jest jeszcze jeden problem. Nieroby i nieuki z Sejmu chcąc błysnąć pod publiczkę jakimś projektem prawa muszą się śpieszyć. Żeby napisać porządny projekt ustawy potrzeba trochę czasu i wysiłku, albo wynajętej kancelarii prawnej. Partie mają kancelarie prawne, ale do ich zadań nie należy pisanie projektów ustaw, tylko reprezentowanie partyjnych bonzów w procesach cywilnych o zniesławienie itd... Podobnie robi rząd, który teoretycznie ma zaplecze i to najlepsze z możliwych do szykowania dobrego prawa. Obecna szajka poszła z resztą dalej. Ponieważ projekty rzadowe muszą być na jakimś poziomie i traktowane jako pilne mają jednak procedury np. konsultacji społecznych, zaczęli przepuszczać je jako projekty poselskie, skoro jest większość to co za problem, dał nam przykład PiS jak brał w 2006 media publiczne.
      Więc piszemy ustawę, która wygląda tak. w ustawie (już istniejącej) o .... w art... ust... dodaje się zdanie "...", w ustawie ... art. otrzymuje brzmienie ...
      zostaje uchwalona nowa ustawa, w Polsce niby mamy w Polsce coś takiego jak prawo szczegółowe i ogólne, ale nie mamy ustaw konstytucyjnych, więc każda ustawa równa ustawie (poza budżetem). No to hulaj dusza, powstają wielopiętrowe potwory, wzajemnie sprzeczne. Owszem aby zapoznać się z takim prawem wystarczy wydrukować tekst jednolity, ale tekstu jednolitego znowelizować się nie da, a ruszenie jednego klocka przewraca cały burdelik na kółkach.
      • 03.09.10, 22:33
        czerwony,
        dobrze prawisz. Pozwól, że będę Cię cytował w dyskusjach z rozmaitymi
        liberalno-kościelnymi debilami-mądralami.
        pozdr.
        fs
        • 04.09.10, 10:36
          felek_zdankiewicz napisał:

          > czerwony,
          > dobrze prawisz. Pozwól, że będę Cię cytował w dyskusjach z rozmaitymi
          > liberalno-kościelnymi debilami-mądralami.
          > pozdr.
          > fs

          Pozwól, że jak mi zabijesz kogoś z rodziny swoim wiejskim bolidem, to trafisz
          do celi, gdzie puszczę gryps że jesteś pedofilem, no i masz dupsko poszerzone.
          Walczysz w rezultacie o co?!
          O możliwość ustanawiania nielimitowanej szybkości na drodze publicznej?
          Jechałem ostatnio za takim debilem w Ferrari na niemieckich numerach, co to
          uliczki w mieście traktował jak tor wyścigowy, i jeżeli przynajmniej radar go
          złapał, to facet zapłaci za swoje, a jeżeli radary zniknął to co wtedy?
          Każdy zacznie uprawiać samowolkę, dzieci będą bały się przejść przez ulicę,
          trupy będą słały się po ulicach, a wszystko w imię debilskiej szybkości idiotów
          na 4 kółkach, którzy mylą pojęcie drogi publicznej z drogą ekspresową.

          www.documentingreality.com/forum/f166/speeding-croatian-female-driver-hit-kills-bicyclist-60868/
          Ile śmierci trzeba, by tacy jak ty zrozumieli, że nie tylko zabijacie siebie,
          ale i niewinnych?
          Czy trzeba was do lasu zaciągnąć, zanim wyrządzicie krzywdę naszym dzieciom?

          --
          --
          Zabieg, czy morderstwo

          Amerykański sen
          • 06.09.10, 12:32
            a ty, za tym ferrari podążałeś swoim lamborghini na szwajcarskich blachach...
            Długo się tak ścigaliście po tych uliczkach?

            Lepiej już zajmij się pisaniem grypsów. :-D
    • 05.09.10, 09:42
      Walka kierowców z fotoradarami przypomina mi walkę złodziejaszków z kamerami moniturującymi
      przestrzeń publiczną.
      • 06.09.10, 12:56
        Możesz podać parę przykładów j "walki tych złodziejaszków" na tym forum lub jakimś innym, czy tylko tak sobie słodko pierdnąłeś?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.