Te reklamy zawsze mnie zastanawialy... I o ile nieudolnie wymalowana reklama
przydroznego "gryla" (swinka niosaca tace z dymiaca golonka) bardziej smieszy
niz oburza, to juz profesjonalne reklamy powoduja ze zaczynam zastanawiac sie
nad granicami idiotyzmu w naszym zyciu. Moze chodzi tu wlasnie o oswojenie
(poprzez zaklamanie) faktu, ze zabijamy i pozeramy zywe istoty?
Infantylizm zawsze stosowany byl do lagodzenia okrucienstwa swiata. Wojsko
ladowane do wagonow wiozacych je na smierc to "nasze
zolnierzyki", "wojacy", "nasi chlopcy".....
Osobiscie wole, jak zachowujemy sie powaznie i nie pokrywamy glupawym
usmieszkiem klopotliwych faktow.
KrisK
P.S. Dzis u mnie na obiad kurczak.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.