Pewnie tego nie wiesz, ale Paul Wolfowitz nie jest wicesekretarzem obrony USA.
Jest on Prezesem Banku Światowego i to od około 2 miesięcy. Nie sądzę, aby
rozmawiał z Chińczykami jak niewolnik z panami.
Naprawdę widziałeś ogon Rumsfelda i Wolfowitza????
A co do Tajwanu.
Tajwan przez kawał czasu należał do Japonii i właśnie z nią jest związany
gospodarczo. Jak wiadomo, USA są przychylnie nastawione do japońskich zbrojeń.
Nie wykluczyłbym uzbrojenia Japonii w broń nuklearną. Taka Wielka Brytania
Pacyfiku. Nie sądzisz chyba, że Amerykanie wspierają zbrojenia Japonii TYLKO z
powodu Kima?
Aha, jeszcze o tym przeciwstawianiu się Rosji.
USA potrafiły przeciwstawić się Rosji, gdy ta była u szczytu potęgi: niedługo po
II wojnie światowej: utworzyły NATO, uzbroiły Niemcy Zachodnie, stworzyły Wolną
Europę, zbroiły się, powstrzymywały sowiecką ekspansję.
Dlaczego sądzisz, że DZISIEJSZE USA miałyby się obawiać DZISIEJSZEJ Rosji?
Rosja to kraj o ludności i potencjale gospodarczym na skalę Pakistanu, Brazylii
czy Nigerii. A politycznie nawet mniej stabilna.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.