wojny nie będzie. Zamkną kilka tysięcy warchołów, deportują drugie tyle a reszta będzie siedzieć cicho ze strachu.
Imprezy w Poznaniu nie traktuję jako parady homików lecz jako demonstrację wolności i niezależnej myśli.
A wracając do wojny to mam takie przeczucie: naród sklócony z urzędu i zajęty drobiazgami typu dzisiejszej awantury w Poznaniu. Do tego niekompetentny - celowo - rząd i premier.
W tle coś się dzieje, nie zdziwię się jak nie będzie teleranka pewnej niedzieli.
Kaczory są bardziej niebezpieczne niż się nam wydaje
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.