tak samo: jeśli pojawią się na jakiejś demonstracji elementyobrażające uczucia innych to należy iterweniować.
Podobnie byłem przeciwny ch*jowi na krzyżu bo obrażał uczucia wierzących. Są granice przyzwoitości równe dla wszystkich.
Żeby nie przekraczać to zadania organizatorów i ewentualnie policji. Ale duszenie w zarodku małej pikiety tylko dlatego że jest odnosi skutek odwrotny i idzie w świat z bardzo nieprzychylnymi komentarzami.
Wyobraź sobie inne rozwiązanie: zbiera się kilkaset osób, idą, skandują, machają flagami, nie ma reporterów, policja w min imalnym akresie.
I po godzinie nie ma śladu, w prasie i TV może wzmianka gdzieś na końcu.
I to bym nazwał demokracją.
nikomu normalnemu nie przyjdzie do głowy zamknięcie na przykład Hyde Parku bo tylko by się szum podniósł
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.