cynizm homoseksualistów jest oczywisty
Środowiska progejowskie, w tym Gazeta Wyborcza i organizatorzy marszu "chcą
protestować przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć, kolor skóry, orientację
seksualną, niepełnosprawność."
Te słowa powtarzają jak mantrę, ciągle.
Hehe, ale pokażcie choć jedną osobę o innym kolorze skóry lub choć jedną osobę
na wózku (i nie będącą homo... to tak, aby wykluczyć dziwne zbiegi
okoliczności), które będą na tej paradzie.
Mam wrażenie, że "osoby o innym kolorze skóry", a przede wszystkim
"niepełnosprawni" to tylko listek figowy przysłaniający nieudolnie i cynicznie
prawdziwe intencje pederastów.
Środowiska homoseksualne cynicznie wykorzystują grupy społeczne mogące
faktycznie doświadczać nietolerancji, dla promowania swoich pederastycznych
skłonności.
Ludzie, idźcie sobie na piwo, na kawę z ciastkiem, spędźcie miło czas w sobotnie
popołudnie, zabawcie się w klubie, "dajcie se luz". Czy ktoś pyta się przy
wejściu do kawiarni czy pubu o twoje preferencje seksualne? O jakiej
dyskryminacji wy mówicie?
Kiedy idę ulicą to widzę ludzi, kiedy chcę kogoś zapytać o drogę czy o godzinę,
to nie pytam najpierw czy jest homo- czy hetero- a potem o to, co chcę wiedzieć.
Sfera uczuć i zachowań intymnych generalnie nie powinna być eksponowana w
przestrzeni publicznej - to są sprawy osobiste, z którymi normalni ludzie się
nie obnoszą i nie demonstrują.
Potrzeba demonstrowania swoich seksualnych upodobań wg mnie graniczy z
ekshibicjonizmem (a to - zgodzicie się - nie jest do końca normalne). A
dorabianie do tego polityki, powoływanie się na Konstytucję, prawa i wolności
obywatelskie jest zwykłym cynizmem i pomieszaniem pojęć i wartości. Naprawdę
dziwię się ludziom, którzy nie potrafią oddzielić spraw prywatnych od
publicznych i używają wielkich (a nawet zbyt wielkich) słów na obronę swoich
naprawdę wątpliwych racji.
W swoim stosunkowo długim życiu nikt, ale to nikt, w żadnej sytuacji nie pytał
mnie o to, w jaki sposób uprawiam seks; takie pytanie ogólnie uznałbym za
niestosowne. Więc w jaki sposób można tu dyskryminować?
Trzeba chyba dobrze szukać okazji, aby marzenie o byciu dyskryminowanym spełniło
się i uzasadniło potrzebę organizowania specjalnych marszów.