Ale lysym kolesiom rzucajacym i lzacym nic sie nie stanie.
Lamanie prawa polegajace na tym, ze grupa ludzi spotyka sie w centrum miasta na
chodniku to jakas kpina. Niby jak tego mozna zakazac? To wyrazny relikt
minionych czasow. A policja tolerujaca lysych wyrostkow rzucajacych w ludzi
pomidorami i czym tam jeszcze kompletnie sie kompromituje.
--
homo-niewiadomo.blogspot.com/