> O tym, czy władza łamie prawo decydują sądy, a nie motłoch na ulicach. W
> przeciwnym wypadku mamy do czynienia z anarchią, gdy każda dowolnie dobrana
> grupka oszołomów (homosie, faszyści, cykliści itp.) uważa, że "władza łamie
> prawo" i trzeba się temu przeciwstawić.
Ciekawy pogląd :-)
Gdyby za komuny opozycja chciała czekać na werdykty sądów, czy ma prawo czy nie
demonstrować, to dzisiaj nie miałabyś tego forum do swobodnej wymiany poglądów.
Ale rozumiem, że wg ciebie obywatelskie nieposłuszeństwo jest usprawiedliwione
wtedy kiedy prawo łamie władza z obcego nadania, zaś absolutnie nie
usprawiedliwione, kiedy to prawo łamie władza pochodząca z demokratycznego
wyboru. Czy też może tylko wtedy kiedy demonstrować chcą ludzi innych niż ty
poglądów? :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.