Wygląda, że trzeba znowu wyjść na ulicę. I wychodzić do skutku.
W Krakowie policja nie ruszyła łysych, choć mogła ich spakować w suki
odblokowując drogę LEGALNEMU marszowi i zapobiegając zniszczeniom w mieście.
Rozeszli się marszowicze. Łysole pobiegli na Rynek i z braku "pedałów" tłukli
się z policją. Wiem, bo byłam na marszu. Z dzieckiem.
Wtedy trafiał mnie szlag na brak zdecydowanego działania policji. Teraz trafia
mnie jeszcze większy.
Na następny marsz pójdę. Z pewnością bez dziecka.
Trzeba.
Dla Rzeszy-pospolitej : NIE.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.