byl bardzo zakochany w carycy Katarzynie II, do ktorej slal pelne oddania i
uwielbienia epistoly. Nie przeszkadzalo temu pieknoduchowi, i piewcy toleracji -
za co sucie byl nagradzany ludwikami -, ani to, ze Katarzyna II "lekka reka"
zgladzila meza, ani ze katowala starowierow, ani ze kazala wymordowac tysiace
chlopow, ktorzy sprzeciwiali sie jej wladzy. Wolter to taki sam wielki
mysliciel i piewca swoiscie pojmowanej wolnosci, jak niejaki J.-P. Sartre,
znany z tego, ze byl mezem Simone de Beauvoir, i ze stiwerdzil (kiedy Camus i
Koestler protestowali przeciwko zbrodniom Stalina), ze ofiar moze duzo, ale
droga sluszna.
Takie to przypadlosci miewali francuscy mysliciele (ze nie wspomne J.J.
Rousseau, dla ktorego najlepszym stanem ludzkosci byl etap, na ktorym wszyscy
siedzielismy na drezwach (kazdy na swoim), a przy okazji - oprocz innych
ekscesow - "pracowal" w charkterze zigolo dla mocno leciwej damy
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.