A może postępem byłoby pozbycie się facetów w kolorowych sukniach przewodzących zastępom wyjących naiwniaków wierzących w bajki o panu B. i wszystkich duchach, demonach, świętych, którzy chcą swoje bujdy uczynić prawem dla wszystkich?
Ktoś publicznie obnoszący się ze swoją religią przypomina pacjenta psychiatrycznego gloryfikującego swój stan i chcącego narzucić go innym.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.