Jestem wstrząśnięty stosunkiem Polaków do homoseksualizmu. Tylko 7% obywateli
naszego państwa zna osobiście jakiegoś geja, więc tylko oni de facto powinni
zabierać głos w tej sprawie. Inny bowiem mają wyobrażenia o homoseksualistach
jak o kosmitach. Ja nigdy kosmity osobiście nie spotkałem, więc nie będę
wyrokował czy jest on dobry czy zły. Ale gejów i lesbijek znam mnóstwo, mimo
że - zaznaczam - sam jestem hetero. Wielu z nich to moi najlepsi przyjaciele i
szczerze mówiąc, najlepsi ludzie jakich spotkałem w zyciu: niezwykle wrażliwi
inteligentni, wyrozumiali, życzliwi. Wydaje mi się, że każdy homoseksualista
jest jakby umieszczony na granicy obu płci i posiada najlepsze cechy: i
kobiece, i męskie.
A najbardziej mnie załamuje stwierdzenie, że nie ma różnicy miedzy
homoseksualizmem, a pedofilią czy zoofilią i że homoseksualiści to zwykli
zboczeńcy. Słyszeliście kiedyś o jakiejś perwersji, albo gwałtach dokonanych
przez geja, bo ja nigdy. Słyszałem tylko o pedofilach, ale oni akurat z
homoseksualizmem nie mają nic wspólnego. To zwykła choroba. Tak naprawdę to
najbardziej perwersyjni są heteroseksualiści. Weżcie sobie dla przykładu
pierwszy lepszy pornol i oceńcie jaka w tym normalność, bo ja nie widzę żadnej.
Spośród gejów znam wielu niezwykle religijnych i najzwyczajniej w świecie
przyzwoitych ludzi. Z pewnym gejem, mieszkałem nawet przez rok w jednym pokoju
w akademiku podczas studiów. I ani razu nie doznałem z jego strony
jakiegoś "wodzenia na pokuszenie". To był najzwyklejszy człowiek, a nie
kosmita, albo zboczeniec. Tyle, że nie pociągały go kobiety. Tak naprawdę dla
tych ludzi to ogromne cierpienie, na które nie mieli większego wpływu, którego
sobie sami nie wybierali. A wszelka nienawiść kierowana w ich stronę, świadczy
po prostu o braku wiedzy i zacofaniu cywilizacyjnym. Tym ludziom trzeba po
prostu współczuć i zaakceptować ich takimi jacy są.
Pozdrawiam
Jakub Kasperski