"kochajacych inaczej" w pracy , urzedzie ,szkole,uczelni itd. Nigdy o czymś
takim nie słyszałem.
Na mojej niewielkiej uliczce mieszkaja 2 osoby o orentacji homo.Są
wykształceni,maja dobre posady ,wszyscy ich szanujemy i lubimy.Zapytani wprost
czemu nie biora udziału w "Paradach" odpowiedzieli : " O co mamy "walczyć" i co
chcemy zademostrować lub kogo do naszej seksualnej orientacji mamy nakłaniać ??"
Problem jest sztucznie rozdymany w ramach rzekomej walki o "prawa człowieka" a
tak naprawde chodzi o legalizacje związków i majątek ( spadki , rozdziały
,separacje ,adopcje dzieci itd).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.