teraz 1 Maja i procesje kościelne?
Zgodnie z logiką, iż należy zabronić manifestacji, jeśli może być zaatakowana
przez przeciwników, jest od stu lat dość powodów, by zabronić w Polsce pochodów
pierwszomajowych. Obecne władze powinny pamiętać, co się działo 1 maja w 1982
roku i nastepnych, gdy bito Solidarność i NZS. Ktoś pamięta jeszcze, o co
chodziło tym organizacjom?
Jeśli nie wystarczą z tych samych czasów dowody incydentów 11 listopada,
wystarczy iż ktoś zacznie rzucać jajami na Placu Piłsudskiego - i po państwowym
święcie.
A czy brak zadymiarzy, gotowych przyjść (choćby za parę złotych) narozrabiać na
Procesji Bożego Ciała?
Rozpędzić będzie można i wypałować ludzi na przystanku, jesli autobus się
spóźni i będzie ich tyle, że powinni mieć zezwolenie na zgromadzanie - a jak
nie mają, to są nielegalnie i sami sobie winni.
Swoją drogą po zachowaniach policji widać, że dziś rządzi nie prawo i
sprawiedliwość, lecz Dorn, Wasserman i Wszechpolacy.
zawoła minister policji
Sieg Hail, Ein Giertych und Zweikaczoren
a chórek prawosprawiedliwych wszypolaków
Hail, HAIL, HAIL