Komentarze do artykułu
Wujkowska: Rodzić ma nawet ofiara gwałtu
To już pewne: Dr Hanna Wujkowska, działaczka ruchów obrony życia, będzie doradzać premierowi w spornych kwestiach dotyczących kobiet i rodziny. Nominację ma otrzymać w ciągu kilku dni. Kiedy do niej dzwonimy, nie zaprzecza, że dostała taką propozycję, ale zastrzega: - Nominacji jeszcze nie mam w ręku, więc na razie mogę się wypowiadać tylko jako osoba prywatna.
Re: Proponuję trochę wyluzować...
seawolfie napisał:
> Po pierwsze, jakiej dyskusji? Przecież tu nie ma żadnej dyskusji, tylko
> wygłaszanie emocjonalnych sądów i obrzucanie inwektywami, tak , jak ty to
> robisz.
Acha, czyli Twoja krytyka dotyczy też Twojego głosu w tej wymianie zdań? Bo na
to by prawidła logiki wskazywały?
Emocje mogę łatwo wskazać w Twoim poście, ale czy jest konieczność?
> Moim zdaniem ,żenadą umysłową jest urzędowe określanie, od kiedy chronić
życie,
>
> a do kiedy nie trzeba.
Co Ty powiesz...więc również żenadą umysłową jest apel o ochronę od chwili
poczęcia.
Nie chce mi sie kłócić, ale zastanawiam sie, w którym
> momencie płód staje sie dzieckiem? Gdy na zewnątrz brzucha jest głowa, czy
> tylko noga? Rozważmy teoretyczny przypadek, nogi na zewnątrz, głowa w środku?
> Płód, czy dziecko? A odwrotnie? A może , jak w futbolu, gdy "piłka całym
> obwodem przejdze linie bramki, hi,hi?"
>
> A jeśli uznamy, że od 3 miesiąca, to od pólnocy, czy południa? Co takiego
> zachodzi w organizmie o pólnocy 3 miesiaca?
Widzę, że jednak nie śledziłeś zbyt uważnie dotychczasowych dyskusji i
publicystyki na ten temat, bo ta kwestia była już wałkowana milion razy. Ale
skoro odkryłeś dziś atrakcyjność intelektualną tematu, to nie dziw się, że nikt
inny nie dyskutuje. Po prostu wszelkie argumenty padły już wielokrotnie.
Nie ma czegoś takiego jak punkt na linii czasu, który oddziela życie od
nieżycia. Jest nieprecyzyjnie określona przestrzeń, w której z praktycznych
powodów (choćby dziedziczenie majątku) wskazujemy punkt zwrotny. Tak samo ze
śmiercią. Nie ma co upierać się co do tego punktu, skoro nawet wielkie systemy
religijne zmieniają co do niego zdanie.