Z dwóch powodów:
1. Tak, jak ktoś już tu zauważył, J.K. mówi "albo nas poprzecie i nie będziecie krzyczeć, albo wybory..." Gdzie tu alternatywa? Gdzie równość stron? Znowu nasz naczelny strateg i taktyk szabelką wymachuje...
2. "...wtedy będziemy prosić prezydenta aby ze swojego prawa nie skorzystał". Hehe, to jak, Jarek zadzwoni do Lecha i powie: "Leszek, proszę, proszę, ale to bardzo proszę nie rozwiązuj parlamentu, dobra"? On na to "OK, Jarek. A propo gramy dzisiaj w bilarda?". Czy spotkają się przy kamerach i Jarek powie, "Panie Prezydencie Lechu Kaczyński, proszę o nierozwiązywanie parlamentu." Na to jego bliźniak: "Panie prezesie Kaczyński, dobrze!". No po prostu boki zrywać...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.