Wybory się odbędą, nie ma siły. PiS praktycznie nie ma żadnych możliwości
manewru. Z PO się nie dogada, bo ta nie ma zamiaru ustąpić miejsca w walce o
przywódstwo na prawicy - co jest zrozumiałe. Z SO także nie posądzam żeby miała
na serio pojawić się jakaś koalicja. Wyborcy rozstrzygną... Najgorszym
rozwiązaniem byłoby trwanie tego układu jeszcze przez 3,5 roku. Za rok już PiS
nie będzie chciał robić wyborów, bo straci 10 pkt poparcia.
Pojawia się inne pytanie, czy PiS sam w sobie jest taką wartością, że dla jego
umocnienia Kaczyński poświęca interes III RP? W imię czego, mżonek o IV RP???
--
centrolew.blox.pl