Konflikt jest. To, że PIS na rozkaz superpremiera odebrał środki przeznaczone
na rekultywacje jeziora w Sławie, w woj. lubuskim i przekazał na kancelarie
Premiera z Gorzowa i kościół - to niedźwiedzia przysługa Kaczyńskiego dla
samego Marcinkiewicza i jego kompanów z województwa. Uśmiechając się ryją mu
pod nogami ile wlezie. Miał być lepszy, bo był gorszy a tu taka niespodzianka.
Myślę, że najdalej po rozpadzie koalicji parlamentarnej na jesieni (wybory do
ratuszów) w PIS rozpocznie się otwarta i ostra walka pomiędzy JK i KM. Na
lepszej pozycji de facto jest jednak KM to dzięki niemu PIS może wygrać kolejne
wybory Parlamentarne lub winą za przegraną KM obarczy JK i w myśl Adama Bielana
(doradcy KM) JK będzie musiał oddać ster partii jako osoba niezdolna do jej
właściwego prowadzenia z powodu "zaburzeń ostrości widzenia stanu faktycznego
otaczającej go nowej rzeczywistości politycznej" – (patrz trauma TUSKA)
Tak czy inaczej Marcinkiewicz będzie musiał prędzej czy później naostrzyć
porządnie sierp...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.