> W demokratycznych procedurach Niemcy swego czasu wybrali jedna z największych
> kanalii w historii.
To nieprawda, bądź półprawda ale żyje uporczywie:
6.11.1932 NSDAP osiągnęła 33,09 % głosów, SPD -20,4; Komuniści (KPD)- 16,9%.
NSDAP była co prawda najsilniejszą partią, ale sama rządzić nie mogła. W
Niemczech był chaos, b. wysokie bezrobocie i inflacja. Pozycja komunistów rosła
z dnia na dzień.
W tej sytuacji ultraprawica - przemysłowcy, bankierzy, oraz właściciele ziemscy
zwrócili się do Reichssprezydenta o ustanowienie PONAD głowami parlamentu
przywódcy/kanclerza/Fżhrera, który nie musiałby się liczyć z Reichstagiem.
Niestety konstyucja dopuszczała w tamtych czasach taką możliwość.
Długo by opowiadaś wszystkie szczegóły, faktem końcowym jest, że 30.01.1933
prez. von Hindenburg skutkiem tych zakulisowych machinacji dał Hitlerowi urząd
kancerza z konkretnie wyznaczonymi zadaniami m.in. usunięcia komunistów,
socjalistów i Zydów z życia publicznego, wprowadzenia ładu w kraju, zerwania
umów wersalskich , etc...
Aby zastraszyć naród i ograniczyć jego prawa Hitler wprowadził taki
ówczesny "patriot act", czyli "Notverordnung zum Schutze von Volk und Staat"
(zarządzenie nadzwyczajne w celu ochrony narodu i państwa); aby podporządkować
sobie parlament (Reichstag) Hitler zorganizował raz jeszcze wybory.
Na ulicha poszły w ruch pałki. NSDAP zdobyła 44% - to fakt. Ale było to dopiero
ponad DWA miesiące po tym jak Hitler został kanclerzem. Z nadania ultraprawicy
a nie z demokratycznego wyboru.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.