> Prezydent, który utrzymuje udział Polski w irackiej awanturze NIE jest moim
> przedstawicielem. Juz bardziej Busha. Mam nadzieję, że Niemcy też sobie z
tego
> zdają sprawę.
Jest przedstawicielem każdego obywatela Polski . I nie ma znaczenia czy ten
obywatel tego chce czy nie chce. Takie są reguły demokracji. Takie jest prawo.
A Irak nie ma tu nic do rzeczy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.