Przypomina mi to pewna stara anegdote. Otoz w czasie wojny secesyjnej w Stanach
przybyl tam arystokrata. Chcac sie zapisac do wojska rozmawia z oficerem armii
amerykanskiej. Oficer pyta go o kwalifikacje, a ten opowiada o swoich przodkach.
Kiedy skonczyl oficer mowi do niego "Pan przypomina mi ziemniaki". "Dlaczego?" -
pyta sie arystokrata. "Bo wszystko co najlepsze, to w ziemi" - odpowiada oficer.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.