Wprawdzie pisarstwa Gretkowskiej nie lubię wręcz "vomitalnie", ale zawsze
uwazałam ją za całkiem dobra felietonistkę i felietony wychodza jej o wiele
lepiej niz ksiązki(oczywiście poza "My zdies emigranty")
Nie chodzi mi o sam felieton, bo na oczy go nie widziała, ale forma wycinania
tekstu nożykiem kreslarskim to juz jazda na maksa. Zresztą, gdyby w ogóle w
tej Polsce naprawdę coś było adekwatne do czegos , to byłby sukces - dwie babki
w Pegazie używają słow, które biora cudzysłow, a tu za chwlę, juz nie ma
prowadzacej program, a chwile pózniej i programu, bo ktoś znowu kogoś obraził
(nie wiem już kogo, pewnie katolika, jak zawsze) Nie tzreba było w tej Szwecji
zostać ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.