> > felieton gretkowskiej jest informacja? ciekawe...
>
> Może powinienem podać cały artykuł konstytucji, podaję ciąg dalszy: (...) w
> dowolny, dopuszczalny przez prawo sposób... Pani Gretkowska wybrała formę
> felietonu.
>
w ten sposob dojdziemy do tego, ze bajka o czerwonym kapturku jest informacja.
tudziez wsposmnienia marianny rokity i zakaz ich publikacji w plomyczku bedzie zamachem na wolnosc slowa.
> Zupełnie nie rozumiem co nazywasz pluciem i pomówieniem?
sugestie, jakoby za decyzja o wycinaniu srtykulu stala sekretarka a nie wlasciciel pisma.
To dość oczywiste, że
> większość korespondencji wychodzącej z kancelarii prezydenta nawet koło niego
> nie leżało, kancelaria ma prawo (i obowiązek) do prowadzenia własnej
> korespondencji i tak właśnie tym razem było. Nie widzę w tym nic nagannego,
> skąd ten przykry ton?
sekretarka wyslala list, a pani gretkowska napisala felieton polemizujacy z zawartoscia tegoz listu, samego listu nie zamiesczajac. i to /oficjalnie przynajmniej/ bylo powodem wstrzymania publikacji. wydaje sie byc w dobrym tonie najpierw zamiesczanie listu a dopiero potem odpowiedzi, nieprawdaz?
przypisywanie sprawstwa kaczorowi czy jego sekretarce takie troche malo elegenckie jest jak dla mnie.
--
lepiej siedzieć cicho i tylko wyglądać na glupiego niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.