Sprawa jest prosta: Gretkowska dała plamę i nie powinna robić awantury, tylko
przeprosić, bo przecież, o ile dobrze zrozumiałem, cały błyskotliwy wywód z
poprzedniego felietonu jest funta kłaków wart - naszej Polce-Europejce nie
chciało się sprawdzić faktów, za to bez zastrzeżeń uwierzyła swojej wyobraźni.
Bo jeśli ktoś mija się z prawdą i ma odrobinę przywoitości, to potem przeprasza.
Z drugiej strony pani reprezentująca oficjalnie prezydenta tego kraju powinna
sobie darować obelgi, bo te bluzgi bardziej obryzgały jej szefa, niż
Gretkowską - tak to jest, kiedy urzędnik od pijaru chce się za bardzo
przypodobać swojemu pryncypałowi i wali w jego przeciwników jak Gołota.
A tak naprawdę to największy błąd popełnił redaktor
prowadzący/naczelny "Sukcesu", który nie sprawdził, co też mu tam w jego
gazecie drukują. Chyba, że tekstów świętej Gretkowskiej nie wolno adiustować,
ani weryfikować faktów, które ona opisuje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.