Cenzura z Mysiej była powszechna, znienawidzona, ale do "wykiwania". Cenzura
pisiołków-niziołków to przede wszystkim AUTOCENZURA. Krok po kroczku przy użyciu
instytucji państwowych(vide KRRiT) jest ustalane co wolno(opluć np. SLD), a
czego (pod groźbą przeróżnych sankcji karnych) nie wolno. Wolno "wyzwalać"
Białoruś, ale nie wolno skrytykować Madzi B. I już wszyscy nadawcy powinni sobie
dopowiedzieć: NIE WOLNO BęDZIE KRYTYKOWAć OFICJALNEJ STACJI TV RZąDU 4-tej RP.
Tylko patrzeć jak dzieci w szkołch będą się uczyć na pamięć życiorysów "Ojców
Narodu"(dwóch w jednym). Był czas kiedy Polacy wykpiwali parady na cześć( w
PRL-u i Korei Północnej). Pożyjemy, zobaczymy co będzie dalej. Jeden kult już
mamy. Kult Boga, choć był tylko człowiekiem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.