Po sprzecie mozna poznać, że coś kombinowali, pomacajmy lufy naszych armat:
- do obrony dobry pancerz, za ciężki-więc nie pływa, dobrze wyposażony do
szybkiego samookopania się, większy kaliber 150 mm i więcej, większy zasięg - do
ostrzału strategicznego, .
- do ataku (kurcze nie nadaje się do obrony), słaby pancerz, lekki (można
zrzucić z samolotu i przepłynie przez rzekę) duży silnik i duży bak, ma gnać jak
najdalej wgłąb przeciwnika, produkcja: tani i dużo, mniejszy kaliber, max 122mm
i mniejszy zasięg "taktyczny" , nie ma nic do okopania się, bo i po co.
Popatrzcie teraz na ówczesną broń nato, w naszym wojsku takim przykładem może
być czeska Dana, popatrzcie na naszego Goździka... Długo się gwozdziem nie
pobronisz ale jak byś popędził po niemieckiej austostradzie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.