Ha! Muszę się przyznać, że miałem swój udział w podboju miłujących pokój państw
Europy Zachodniej :-)))
W 81 wojsko nasze ludowe zaprosiło było mnie - jako oficera rezerwy od armat -
na ćwiczenia; wywieźli nas na Orzysz, i tam dostaliśmy rozkaz gonić Belgów.
Mieliśmy ich gonić 2 dni i potem rozbić doszczętnie (jak nam zdradził poufnie
nasz dowódca), ale już pierwszego dnia samochody nam sie w większości
rozkraczyły, i tak rozkraczeni trwaliśmy już w błocie wiosennym do końca
wojennej akcji. Ale nic to, źle nie było, bo na uroczystym zakończeniu ćwiczeń
dowiedzieliśmy się, że i tak Belgowie dostali od nas w doopsko!
No i wcale byc może, że te tajne i groźne mapy to są z tych moich wojen z
Belgią...
--
Wprawdzie świat bez krasnoludków wydaje mi się smutny, pusty i pozbawiony
sensu, ale nie stanowi to powodu, bym zaczął w nie wierzyć.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.