CCCP to inna nazwa Rosji. Tu panuje pełna ciągłość: te same mundury, ten sam (z
przerwą) hymn, te same czerwone gwiazdy na samolotach, ta sama stolica, ten sam
język urzędowy.
Konflikt grecko-turecki jest faktem. Ale gdyby nie było NATO, to na Bałkanach
znowu wybuchłaby wojna, która z pewnością rozszerzyłaby się.
Co do Cypru, to w 1974 Turcja faktycznie interweniowała.
Ale Grecja nigdy. Większość Cypru jest greckojęzyczna, istnieje więź kulturowa z
Grecją ale żadnej politycznej.
Może będę nieobiektywny, ale rozmawiałem z Turkiem. Wypowiedział się o Grekach:
"To zdrajcy. Są w NATO a od Rosji broń kupują. W dodatku trzymają dużą armię na
tureckiej granicy."
Chętnie wysłucham jakiegoś "progreckiego" argumentu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.