No, ja żyłem w tamtych czasach, a stan wojenny zastał mnie w wojsku. I wcale
nie uważam, że "takie czasy" są wystarczającym usprawiedliwieniem.
Zupełnie nie rozumiem, o jakim wprowadzaniu w błąd piszesz. O tych planach
wróbelki ćwierkały mniej więcej od początku lat 80-tych - ja się np.
dowiedziałem od dobrego znajomego oficera - ale nikt tak naprawdę nie znał
szczegółów. Funkcjonowało to trochę na zasadzie "morskich opowieści". No, ale
jednak się potwierdziło.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.