Kurczę, czy znajdzie się w Polsce jakaś ważna pers
Autor:
bjde
30.04.06, 01:05
ona, która głośno i wyrażnie, i tak, żeby bylo o tym głosno, wypowie sens
konserwatywnej demokracji , tak, jak rozumiem ją ja i wiele osób z mojego
otoczenia:
1, laickość państwa. Kościół (każdy) całkowicie oddzielony od Państwa, także
ekonomicznie, działający w sferze duchowej, na poziomie wpływu na indywidualne
wybory i indywidualne współczucie
2. wolność gospodarcza - wszystko co nie jest zabronione - jest dozwolone.
Minimum koncesji, odpowiedzialność państwa za błędy urzędników, a osobista
urzędników za decyzje wydane ewidentnie w złej woli, ochrona podstawowych praw
pracowników (ale to rynek szybko ureguluje - pracownicy, jak lekarze, wyjadą)
3. brak jakiejkolwiek dyskryminacji ( tylko nie mówcie że jej nie ma !!)-
związanej z miejscem urodzenia, PŁCIĄ, wyznaniem, wiekiem. Jeśli już - to do
czasu wyrównania proporcji - dyskryminacja tzw pozytywna - parytety,
szczególnie na listach kandydatów do organów wybieralnych, od poziomu szkoły!!!
4 to, żeby głos profesora, jakimś cudem, był ważniejszy od głosu 100 meneli!!
5. to, żeby posłowie, radni odpowiadali przed wyborcą, a nie przed swoim szefem
partii (okręgi jednomandatowe?)
6. odpowiedzialność za własne życie - jeśli nie pracujesz - nie zarabiasz -
może coś dostaniesz - ale z łaski - i tak ma być. Niestety, cierpią też twoje
dzieci - albo odpowiedzialność za ich wychowanie oddasz (niekoniecznie
rezygnując z kontaktów), żeby wyrwać z łańcucha bezradności. Wyjątek - ludzie
autentycznie niezdolni do pracy, tu i teraz. I emeryci - ich wieloletnia praca
powinna pozwolić im godnie żyć, nawet, jeśli byli "tylko" nauczycielami