Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Kaczyński walczy z Kościołem Katolickim

Komentarze do artykułu

Kaczyński walczy z Kościołem Katolickim

Autor: jastrzab27 01.05.06, 01:27
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Mam pytanie do pana Jarosława Kaczyńskiego w imieniu m.in. słuchaczy RM
Ostatnio pan J. Kaczyński, lub też ludzie z jego partii dość często pojawiają
się na antenie Radia Maryja. Jak wiemy jest to (jeszcze) katolickie radio. Z
kolei w „Polityce” pan prezes był łaskaw się negatywnie wypowiedzieć na temat
społeczeństwa obywatelskiego, czy też w ogóle obywatelskości: „(…) posługiwanie
się w życiu publicznym pojęciami polityczno-ideologicznymi zupełnie pustymi,
nie mającymi żadnej tradycji w naszym kraju, na przykład pojęciem
obywatelskości, było po prostu szkodliwe.” Tych wypowiedzi było więcej. Poza
tym cała dotychczasowa działalność Pis-u zdaje się negować potrzebę istnienia
społeczeństwa obywatelskiego i skupiać na budowaniu scentralizowanego
tzw. „silnego państwa”. Pan Jarosław Kaczyński często też podkreśla jak bliskie
ma związki z Kościołem Katolickim chociażby przez występowanie w rozgłośni o.
Rydzyka. Dziwię się dlaczego jeszcze w tej rozgłośni nikt nie wpadł na to żeby
zadać p. Kaczyńskiemu pytanie dlaczego jego stosunek do społeczeństwa
obywatelskiego stoi w sprzeczności z oficjalną nauką Kościoła. Otóż ukazało się
niedawno Kompendium Nauki Społecznej Kościoła opracowane przez Papieską Radę
Iustitia et Pax. Można w nim znaleźć między innymi takie
stwierdzenia: „Wspólnota polityczna istnieje po to, aby służyć społeczeństwu
obywatelskiemu, od którego pochodzi. Wspólnota polityczna i społeczeństwo
obywatelskie, chociaż wzajemnie powiązane i współzależne, nie są sobie równe w
hierarchii celów. Wspólnota polityczna pozostaje zasadniczo w służbie
społeczeństwa obywatelskiego i – w ostatecznym rozrachunku – osobom i grupom,
które to społeczeństwo tworzą. Społeczeństwo obywatelskie nie może być zatem
postrzegane jako dodatek lub zmienna wspólnoty politycznej: przeciwnie, ma ono
przewagę, ponieważ społeczeństwo obywatelskie stanowi uzasadnienie istnienia
wspólnoty politycznej.
Państwo powinno stworzyć odpowiednie ramy prawne dla wolnego działania
podmiotów społecznych i być gotowe do interwencji, gdy zaistnieje taka
konieczność, szanując przy tym zasadę pomocniczości. Wspólnota polityczna
zobowiązana jest do układania swoich stosunków ze społeczeństwem obywatelskim
na podstawie zasady pomocniczości.”
Na temat zasady pomocniczości wypowiedział się Pius XI w encyklice Quadragesimo
Anno : „jak nie wolno jednostkom wydzierać i na społeczeństwo przenosić tego,
co mogą wykonać z własnej inicjatywy i własnymi siłami, podobnie
niesprawiedliwością, szkodą społeczną i zakłóceniem porządku jest zabierać
mniejszym i niższym społecznościom te zadania, które mogą spełnić, i
przekazywać je społecznościom większym i wyższym. Wszelka bowiem działalność
społeczności mocą swojej natury winna wspomagać człony społecznego organizmu,
nigdy zaś ich nie niszczyć ani nie wchłaniać”.
Jak zatem to się ma do wizji p. Kaczyńskiego o szkodliwości obywatelskości? Czy
zatem p. Kaczyński poważnie traktuje naukę Kościoła czy też Kościół traktuje
instrumentalnie? Zadaję te pytania również w imieniu studentów szkoły o.
Rydzyka, którzy choćby chcieli, pewnie zadać by ich nie mogli, bo nie są
one „poprawne politycznie” według nowej pisowskiej poprawności.


Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.