To jest dyskryminacja podstawowego prawa obywatela do rozporządzania stanem
swojej osobistej trzeźwości!
Pijaństwo nie zna granic światopoglądowych (poza preferencjami czysto
organoleptyczno-wytrzymałościowymi), tak więc ograniczenie możliwości nabycia
alkoholu nie ma żadnych logicznych, ani merytorycznych (naukowych) podstaw. To
wyłącznie decyzja polityczno-religijna.
Widać, że kanoniczni prawnicy pragną dorównać mułłom w konsekwencji egzekwowania
szariatu. Tylko po co to w 2006 roku na półkuli północnej, w Europie... ?
Farsa!
PM
--
Pewien nieznajomy obcym osobnik, notawabene brata opuszczonej wdowy, po mężu
dekarzu wojennym, najlepszy drugi pomocnik twojego ojca, Przechera Maruszewicz...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.