Po wypadku komunikacyjnym mam uraz kręgosłupa szyjnego.
Sparaliżowana lewa część ciała, niedokrwienie mózgu i częste utraty przytomności
padaczka po urazowa oraz zaburzenia słuchu, wzroku, wymioty i w każdym momencie zagrożenie paraliżu cztero kończynowego z utratą życia włącznie.
Cały czas jestem pod opieką lekarzy, pracowników socjalnych i rodziny.
Po bezpodstawnej napaści na mój dom przez molicję i zgłoszeniu tego faktu byłem wielokrotnie wzywany i nachodzony w mieszkaniu w różnych sprawach, w których występowałem jako świadek.
Oczywiście wszystkie sprawy umorzono.
Ale nie miałem pojęcia, że w odwecie policja i prokuratura prowadzi sprawę przeciwko mnie o ubliżenie władzy. W tej sprawie otrzymałem jedno wezwanie w charakterze świadka, na które się nie zgłosiłem ponieważ nie miał kto mnie dostarczyć, doprowadzić.
Po kilku miesiącach zostałem w sposób uwłaczający godności człowieka wyciągnięty z łóżka i jedynie z informacją o wystawionym na mnie liście gończym, aresztowany i przewieziony do więzienia w Barczewie.
Po mimo udokumentowanej choroby lekarz więzienny uznał mnie za zdrowego i nie zalecił podawania żadnych lekarstw, które od wielu lat przyjmowałem i których przyjmowania nie było można przerwać natychmiast.
Z dokumentów sprawy wynika, że molicjantka nie wykonała zaleceń Prokuratury, a następnie ukrywano dokumenty sprawy, które należały mi się z urzędu.
Sprawa o zadośćuczynienie trwa już kilka lat.
Sądu nie interesują dokumenty, które zresztą sami stworzyli i z naruszeniem wszelkich praw w tym Konstytucyjnych potwierdzonych wyrokami Trybunału Konstytucyjnego naruszono.
Sąd sprawdza czy czasami ktoś (molicjant) nie udzielił mi informacji, że jestem poszukiwany.
Zbrodnia komunistyczna trwa nadal.
Ci sami ludzie skazywali na Sybir i mordowali walczących o wolność i niepodległość.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=40104999&a=40104999
Prokuratorski parasol nad ZOMO
TK broni praw korporacji adwokackiej
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3354943.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-05-19-02-05
Adwokat Zenona P. oczyszczony z zarzutów
Białoruś: przeciwnicy reżimu trafiają do psychuszek
Czyżby redaktorzy „Gazety” nie wiedzieli, że w Polsce stanowi to podstawowy system sprawowania władzy sądowniczej?
Za złożenie zawiadomnienia o bezprawnym przeprowadzaniu kontroli pojazdów i dokumentów oraz żądaniu łapówki przez policjanta – 8 lat spraw sądowych w tym wiele miesięcy przetrzymywania w wariatkowie.
Za złożenie zawiadomnienia o bezprawnym wyłamaniu drzwi a następnie próbie zabójstwa przez przejechanie samochodem służbowym – 10 miesięcy więzienia za obrazę policjanta.
Za skrytykowanie bezprawnych działań urzędnika – oskarżenie za ubliżanie i wysokie wyroki.
- Kierowanie ludzi niewygodnych dla władzy do psychuszek to nowość w praktyce organów prawa i porządku w naszym kraju. Dysydentów wsadza się u nas z reguły pod zarzutem używania słów niecenzuralnych albo działalności w zakazanych organizacjach - zapewnia w rozmowie z "Gazetą" Uładimir Łabkowicz z ośrodka obrony praw człowieka Wiesna. - No, ale może sądy powiększają swoje arsenały o nowy stary oręż - dodaje.
No to do polskiego starego oręża jeszcze im trochę brak.
Białoruś jak widać jest jeszcze mocno zacofana w kwestii sprawowania bolszewickiej sprawiedliwości albo Polska znacznie przekroczyła wymagania ZSSR.