Re: tak trochę winny jesteś Ty
Ziobro nie poradził sobie z mafią (III władzą).
Ziobro nie poradził sobie z mafią sądowniczą i do cna skorumpowanym aparatem sprawiedliwości, którego podstawowym składem są biegli lekarze i inni.
Przegrał wszystkie dotychczasowe batalie o zmianę prawa karnego, jak i o prawo, które miałoby doprowadzić do odpowiedzialności cywilnej czy karnej urzędników w tym molicjantów, biegłych, prokuratorów i sędziów.
Tej mafii nie udało się ruszyć.
Kolejnym posunięciem Pana Ziobro(według mnie słusznym) jest próba doprowadzenia przed oblicze sądów zbrodniarzy komunistycznych i innych aferzystów wielkiej skali.
Jednak tej mafii również nie da się ruszyć ponieważ chroni ich mafia nr. 1. – sądownicza.
Zatem Pan Ziobro z powodu braku odwagi i moralnej odpowiedzialności za składane obietnice (m.in.wyborcze) przystąpił do działań mających przynieść mu poklask „motłochu” (słowo z wypowiedzi niektórych parlamentarzystów), za które osobiście przepraszam.
Tak też większość z forumowiczów nie potrafiących nawet odróżnić choroby od przestępstwa i prawa od bezprawia po prostu przyklaskuje bezprawiu.
Należy bowiem tu podnieść fakt, że większość z tych chorych, oskarżanych przez mafię nr. 1. to osoby, które nie zostały osądzone a śledztwa wobec nich zostały umorzone z powodu braku odpowiedzialności za swoje czyny (art. 31. § 1. kk.)
Według obowiązującego prawa prawie na całym świecie osoba taka jest niewinna.
Użycie wobec nich słowa „przestępca” - jest przestępstwem.
W tej kwestii wypowiada się m.in. jeden z Was, który opisuje o biegłym lekarzu psychiatrze znęcającym się nad chorymi.
To jest właśnie efekt braku odpowiedzialności za swoje czyny i ochrony mafii nr. 1.).
Lekarz po prostu może wszystko. Także składanie fałszywych opinii czy zeznań pomimo ich udowodnienia pozostaje bez rozpatrzenia, a fałszywa opinia krąży już w aktach do końca życia człowieka (podejrzanego, świadka, poszkodowanego, niewinnego, chorego, zdrowego).
Pan Ziobro znowu wdepnął !.
Tak kolejna zorganizowana grupa nie odda swoich uprawnień do decydowania o losie człowieka i możliwości zarabiania „fury zielonych”
Pan Kryże i Motuch wydali kolejną własną interpretację prawa, a potwierdzeniem ich wiedzy są oni sami a raczej ich (stołki) stanowiska w rządzie.
Jak zwykle w tym temacie można by znaleźć tyle interpretacji prawa ilu w Polsce jest sędziów.
Bowiem sędzia – nawet czubek, nawet przestępca jest niezależny i może oceniać prawo jak mu się podoba.
Ziobro już i z tym próbował walczyć (wydając opinie, że sędzia nie jest zwolniony od myślenia i prawa) ale i tu nie odniósł żadnego sukcesu, a raczej jak zwykle - przegrał.
Brak odpowiedzialności za swoje czyny reguluje art. 31. § 1. kk.
Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu art. 5. § 1. kk. i § 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
I to forumowicze kwestionujecie w swoich wypowiedziach.
Dlaczego zatem godzicie się by z zasad zawartych w tych art. 31. § 1. kk. korzystali biegli, prokuratorzy i sędziowie?
Czyżby te towarzystwo składało się z samych psychicznie chorych, których notabene nie da się już leczyć?
W swoim życiu głosowałem tylko jeden raz - na Pana Pietrzaka.