W panstwie, w ktorym rzadzi partia podajaca sie za prawicowa podobno tak wielce
popierana, w koalicji z jeszcze bardziej prawicowa, panstwo gdzie 97% czy cos
kolo tego to rzymscy-katolicy wg. statystyk kosciola, wice-premier i premier
boja sie parady gejow ? Od tak silnych moralnie, wspanialych postawa i pelnych
wiary w zwyklych polakow, nalezaloby oczekiwac odrobiny wielkodusznosci, a nie
tchorzostwa. Szczegolnie, ze prezes owego towarzystwa mieni sie demokrata. A
demokracja, to rowniez wsluchiwanie sie w glos mniejszosci.
A tu prosze - prawne hackerstwo. Zamiast argumentow - sila. Panowie i panie z
PiS, badzcie powazni! To, ze wasz koalicjant, namawia kibicow, za ktorych
wybryki placa wszyscy podatnicy, w tym ich ofiary, nie znaczy, ze musicie ulegac
temu prymitywizmowi. Podburza do zamieszek a nastepnie uzywa owych wywolanych
przez siebie burd jako argumentu za sprzeniewierzeniem sie prawu pewnej grupy
obywateli do wyrazenia swych pogladow i zaapelowaniu o swoje prawa - to jest
waszym zdaniem cywilizowana polityka ?
Chyba, ze sie myle i gadam jak dziad do obrazu. I wasze "prawo i prawiedliwosc"
to zupelnie pusty dla was slogan. Patrzac na was, obawiam sie czesto, ze tak
dokladnie jest.
--
CBA = UB IV RP