Pe1, piszesz...
"Należy tu poruszyć dwie sprawy. W życiu codziennym to, co nazywane jest u ludzi
homoseksualnych „obnoszeniem się”, u ludzi heteroseksualnych uznawane jest za
normę. Trzymanie się za rękę czy okazywanie sobie uczuć w miejscach publicznych,
a także opowiadanie o tym, jak się spędziło weekend ze swoim partnerem czy
partnerką nie jest więc obnoszeniem się, lecz tym samym, co robią osoby
heteroseksualne nie budząc powszechnego sprzeciwu..". Ludzie nie dzielą się na
homoseksualnych i heteroseksualnych, lecz na homoseksualnych i normalnych!!
Normalnych według praw przyrody! Wasza manipulacja pojęciami jest tutaj celowa.
A mówienie o "kulturze gejowskiej" w aspekcie publicznego wyrażania waszej
seksualności - to przejaw ludzkiej antykultury. Seksualności nie obnosi się po
ulicach. Żadanie zrównania praw związków homo z prawami ludzi normalnych - to
już czysta kpina z rozumu. No, ale nie o rozum wam chodzi...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.