Niech żyją wartości!
Siła pięsci isztachety.
Dobra rodzina to chłopak i dziwczyna w ciąży (bo oboje niedoedukowani, a od
wódki rozum krótki).
Potem, zeby było po bożemu, slub (ioczywiście kościelny), wczesniak, chrzciny.
A potem już z górki, albo nastepne dzieci (dużo...niech żyją rodziny
wielodzietne) i rozwód albo od razu rozwód, bo młody nie zdążył sie wyszaleć...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.