ale Białorusini tak jak i obywatele z innych autonomicznych obwodów wrócą do
armii imperium i będą go bronić np. w Czeczenii. Widocznie pamięć o wielu
tysiącach żółnierzy pochodzących z Białorusi, poległych podczas wojny w
Afganistanie już w tym narodzie zanika.
W Wielkiej Rosji Białoruś będzie tylko jedną z prowincji, utraci na znaczeniu.
Nie będzie mogła prowadzić własnej polityki gospodarczej, w ramach której np.
zawsze są wypłacane emerytury i renty. Decyzje będą podejmowane w Moskwie. To
nie Unia Europejska, gdzie jest zmieniający się rząd, tzw. prezydencja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.