A więc zostaw rozstrzyganie kary za aborcję temu największemu z Sędziów a nie
wchodź w jego kompetencje.
Bush przed wyborami do kongresu tematu aborcji nie poruszy bo się boi ich
przerżnięcia i utrary większości. A jak chce żeby następnym prezydentem został
republikanin to tematu aborcji nie poruszy, a jeśli prezydentem zostanie McCain
na co liczę to wtedy priorytety amerykańskiej polityki się zmienią, bo McCain na
pewno się nie oprze na religijnych republikanach.
--
Wszelkie decyzje ograniczające prawa jednostki w imię państwa czy społeczeństwa
to tylko pretekst do zaprowadzenia tyranii.
John Stuart Mill
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.