Nie kumam w czym problem. "Nienarodzone dzieci" to też dzieci lecz jeszcze nie
urodzone, choć poczęte. Tym bardziej bezbronne i wymagające ochrony szczególnie
ze strony matki. Z innych problemów to dostrzegam głównie liczne byki
ortograficzne ciężkiego kalibru na które jestem pies. Jak ktoś się tu chce
wymądrzać powinien mieć szkołę elementarną w zakresie języka polskiego opanowaną
wraz z ortografią, aby się nie kompromitować dramatycznie. W przeciwnym wypadku
lepiej nie brać się za "pisany" tylko mówić. Pozdrawiam zatem serdecznie
półanalfabetkę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.