> No i właśnie o to chodzi.
> w dyskusji mowa o faszyście, a pisowcy i im podobni nie potrafią raz
> podyskutować bez żenującego "a wy..."
> Jak będziemy dyskutować o Fisherze, to będziemy o nim mówić, dziś tematem jest
> faszysta. I jest doprawdy przyktre, że nie potraficie odciąć się od takiego
> typa, tylko bronicie się atakując innych. Mam zrozumiec, że faszysta jest do
> przyjęcia, bo gdzieś tam istnieją lewacy?
jesli to post do mnie, to proszę nie nazywaj mnie PiSowcem bo sie az
zarumienilem ze wstydu ;) dla mnie nie do przyjecia jest tak samo lewactwo jak
faszysci
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.